Dowód miłości

Dowód miłości

„Antykoncepcja – seks na szóstkę” – ten ogromny napis poszybuje nad Warszawą na początku września

„Jesień już, gdy zajrzę do sąsiada, pytają mnie, czy jestem z kim”, tak jest i w piosence Agnieszki Osieckiej, i w życiu. Bo choć nadchodzi jesień, to zaplanowana na wakacje akcja „Antykoncepcja – zaplanuj swoje życie” może co najwyżej zmienić formułę, ale na pewno się nie skończy.
Wspomniane hasło, a także „Antykoncepcja – seks na szóstkę”, towarzyszyło wakacyjnym imprezom, szczególnie na Warmii i Mazurach. Ulotki i książeczki informacyjne rozdawane były na imprezach muzycznych, chętnie sięgali po nie ci wszyscy, którzy przyjechali obejrzeć inscenizację bitwy pod Grunwaldem, a lektura nie zakłóciła obserwowania, „kto wygrał”. Jednak w prasie pojawiły się oburzone głosy księży, że nie życzą sobie propagowania antykoncepcji na pielgrzymkach, bo i tam znalazły się antykoncepcyjne publikacje. Organizatorzy akcji wyjaśniają, że nigdy jako pierwsi nie wystąpiliby z takim pomysłem. Przekazali pielgrzymującym materiały, ulotki, koszulki z hasłami, bo to oni sami o nie poprosili. Inicjatorkami były dziewczęta, jak zawsze bardziej zapobiegliwe w sprawach antykoncepcji. Jednak po interwencji księży zaprzestano przekazywania jakichkolwiek materiałów.
– Kończą się wakacje, młodzież wraca do szkół, a my podążamy za nią – mówi Jacek Kurzątkowski z firmy Schering. – Oznacza to, że dyrektorzy placówek mogą zamawiać u nas publikacje dotyczące edukacji seksualnej. Książki można zamówić, korzystając z naszej strony internetowej, przypomnę też, że są bezpłatne. Odpowiem od razu przeciwnikom – nikomu nie narzucamy naszej oferty, reagujemy tylko na konkretne zamówienia.
A zainteresowanie jest ogromne. Bardzo rzadko ktoś prosi o kilka książek, najczęściej są to duże zamówienia (ostatnie z Poznania to prośba o 150 egzemplarzy), świadczące o tym, że publikacje będą podstawą edukacji. Można z tego wyciągnąć wniosek, że ciągle brakuje przystępnego i merytorycznie wszechstronnego podręcznika. – W związku z tym planujemy wydanie takiego podręcznika do wychowania seksualnego – mówi Jacek Kurzątkowski. – Autorem będzie jeden z najlepszych pedagogów i seksuologów. Książka zostanie przedstawiona resortowi edukacji i jak każdy podręcznik przejdzie stosowną weryfikację. Planowany nakład to 2 mln egzemplarzy. Zostaną one przekazane bezpłatnie szkołom, które je zamówią.
Akcja „Antykoncepcja – seks na szóstkę” nie wycofa się z Olsztyna, gdzie w czasie wakacji na zaproszenie Radia WaMa przyjeżdżali specjaliści. Wyjechali turyści, ale powoli wracają studenci. Im też jest potrzebna skuteczna i bezpieczna antykoncepcja. Szczególnie że młodzi ludzie nie potrzebują tylko recepty na nowoczesną pigułkę. Jest coraz większe zapotrzebowanie na to, by informacjom o środkach, ich różnorodności towarzyszyły rady, jak rozmawiać o seksie, jak bez wstydu wyjaśniać swoje poglądy i potrzeby. Zwłaszcza w rozmowach z dziewczętami ciągle powraca problem: co odpowiedzieć, gdy on żąda dowodu miłości? Jak szukać porozumienia?
Ale okazuje się, że dla wielu dziewcząt ogromnym problemem jest także rozmowa z ginekologiem, zwłaszcza gdy ma dotyczyć antykoncepcji. A przecież jeśli chce się wyjść z dobrze dobraną pigułką, trzeba umieć powiedzieć, jakie oczekiwania ma spełnić. I temu także służy akcja „Antykoncepcja – seks na szóstkę”. To właśnie ten ogromny napis poszybuje nad Warszawą na początku września. Na pewno nie 1, bo wtedy samoloty Scheringa będą służyć wychowankom domu dziecka w Olsztynie.
„Antykoncepcja – seks na szóstkę” pojawi się nad Warszawą, lot odbędzie się w korytarzu Wisły, tam gdzie zezwala na to prawo lotnicze, bo to ono jest ważne w powietrzu, a nie „prawo Kaczyńskiego”, który intensywnie zastanawia się, jak utrudnić akcję informacyjną.
Tymczasem z badań przeprowadzonych w czasie wakacji wynika, że ten sposób propagowania antykoncepcji jest akceptowany, a co najważniejsze – zapamiętywany przez ponad 90% osób, które z nim się zetknęły.
W Polsce antykoncepcję hormonalną stosuje ok. 1 mln kobiet. Stosując kryteria międzynarodowe, można wyliczyć, że mogłoby z niej skorzystać jeszcze 2,5 mln. Co roku w Polsce na tabletki decyduje się 100 tys. pań, które z niej dotychczas nie korzystały. Tyle wyliczenia. Jednak mogą być one zachwiane np. przez niezweryfikowane informacje o szkodliwości tabletek. – Tymczasem nie chodzi o to, by Polki w ogóle nie zachodziły w ciążę – mówi Jacek Kurzątkowski. – Lecz by nie stało się to w nieodpowiednim momencie. A wybór dobrego czasu na ciążę pozwoli również wybrać najlepszego partnera, świetnego tatusia. Cóż jest ważniejszego?

„Antykoncepcja – zaplanuj swoje życie” to akcja, pomysł firmy farmaceutycznej Schering, który medialnie wspierają: Onet.pl, Radio WaMa, Twój lekarz – Polsat i „Przegląd”.

Wydanie: 36/2004

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy