Egzorcyzmy dla weteranów

Egzorcyzmy dla weteranów

Żołnierze wracający z wojny w Afganistanie próbują się uwolnić od stresu bojowego

„Nocami nawiedzał mnie demon, ogromny, rogaty byk. Mówił, że musi mnie ukarać za to, że zabijałem, i za to, że pozostaję przy życiu. Był samą śmiercią, był duszami wszystkich moich kolegów, którzy zginęli”, opowiadał Caleb Daniels, były sierżant amerykańskich sił specjalnych, który podczas wojny w Afganistanie obsługiwał karabin maszynowy.
Jego dramatyczne przeżycia opisała Jennifer Percy w książce „Demon Camp: A True Story of War, Exorcism, and the Search for Deliverance” („Obóz Demon: Prawdziwa historia wojny, egzorcyzmu i poszukiwania uwolnienia”), która 14 stycznia ukaże się w USA.
Młodemu żołnierzowi często śmierć zaglądała w oczy. Jego helikopter rozbił się wśród niedostępnych gór. Caleb był pewien, że nie przeżyje. Zjadł nawet zdjęcie córeczki, nie chcąc, aby wpadło w ręce talibów. Został jednak uratowany. W 2005 r. tylko przypadkiem nie znalazł się na pokładzie helikoptera, który roztrzaskał się w Afganistanie, grzebiąc 16 komandosów. Caleb stracił wszystkich kolegów z oddziału. Gdy wrócił do rodzinnego Savannah w stanie Georgia, zapadł na zespół stresu pourazowego (ang. posttraumatic stress disorder, PTSD). Cierpiał na bóle głowy, dręczyły go myśli samobójcze. Nocą zamiast snu przychodziły przerażające omamy. „Wszędzie widziałem spalone ciała przyjaciół”, żalił się młody weteran. Zjawiał się też rogaty demon, którego Daniels nazwał Niszczycielem lub Mroczną Rzeczą. Caleb krzyczał przejęty grozą, budził żonę. Lekarstwa nie pomagały, psycholodzy okazali się bezradni. W końcu inny weteran poradził mu, aby poszukał pomocy pastora, który przeprowadza egzorcyzmy i wypędza demony.
Caleb Daniels udał się więc na ranczo Bear Creek w Portal w odludnej części stanu Georgia. Należy ono do pastora Tima Mathera z Kościoła zielonoświątkowców oraz jego żony Katie. Oboje zajmują się wypędzaniem złych duchów. Twierdzą, że przeprowadzili 5 tys. egzorcyzmów, a potem przestali już liczyć. Ceremonie odbywają się tam, gdzie znajdzie się miejsce – w kościele, w opuszczonych budynkach, a nawet w przyczepie mieszkalnej. Egzorcyzmowi poddawanych jest 15 osób jednocześnie.
Udręczony weteran wykupił pakiet za 199 dol., obejmujący trzy dni pobytu, wyżywienie, napisaną przez pastora broszurę, jak również obrzęd egzorcyzmu, trwający 30 minut. W ceremonii wypędzania złych duchów wzięli udział także niektórzy wyznawcy Kościoła, a inni zielonoświątkowcy ze stanu Georgia wspomagali ich modlitwą. Podczas obrzędu wszyscy jakoby doznali wizji. Pastor spostrzegł ognistego anioła walczącego z demonem Niszczycielem. Wyznawcy widzieli nadgarstki Caleba Danielsa związane drutem kolczastym. Sam weteran czuł, jak gorąca krew Jezusa spływa mu po twarzy. W końcu pastor ogłosił triumfalnie: „Calebie, teraz masz powód, aby żyć”.
W wyniku egzorcyzmu złowrogie demony nie zostały pokonane, ale ich moc znacznie osłabła. Caleb stał się wyznawcą Kościoła i poszukiwał innych byłych żołnierzy zmagających się z zaburzeniami psychicznymi. Zapewniał, że egzorcyzm przyniesie im ulgę w cierpieniach. I chętnych nie brakowało.
W wojnach w Iraku i Afganistanie wzięło udział 2,6 mln żołnierzy USA. Co piąty zapadł na PTSD lub inne choroby umysłu. Wśród weteranów szerzy się epidemia samobójstw. Wielu popadło w alkoholizm, straciło rodziny i pracę. Koszty leczenia i opieki społecznej są ogromne i wciąż rosną. W stanie Kolorado podejmuje się próby leczenia PTSD za pomocą marihuany. Stworzono też specjalne, terapeutyczne gry wideo, takie jak „Wirtualny Irak”, które pomagają weteranom odzyskać równowagę psychiczną. Niektórzy lekarze, nawet dalecy od religijnych uniesień, podkreślają, że niekiedy egzorcyzm może się okazać skuteczny jako radykalna forma psychoterapii. Jak pisał Zygmunt Freud, demony istnieją nie w rzeczywistym świecie, lecz w umyśle. Próby ich usunięcia mogą być różnorakie.
Amerykanie są narodem religijnym. Jak pisze dziennik „New York Times”, według sondażu przeprowadzonego w 2012 r., aż 57% obywateli USA wierzy, że człowiek może zostać opętany przez prawdziwe demony.
Egzorcyzmy przeprowadzają zwłaszcza duchowni charyzmatycznych Kościołów ewangelicznych. Sceptyczni internauci twierdzą, że pastor z Bear Creek Ranch i jemu podobni po prostu zarabiają na ludzkim nieszczęściu. Ale udręczeni weterani, którym medycyna nie może przynieść ratunku, szukają każdej pomocy.

Wydanie: 3/2014

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy