FAMA poszła po Świnoujściu

FAMA poszła po Świnoujściu

Bohaterami 32. Festiwalu Artystycznego Młodzieży Akademickiej w Świnoujściu byli młodzi uzdolnieni ludzie z całej Polski, którzy pod okiem doświadczonych profesorów doskonalili swoje umiejętności na warsztatach: piosenki, teatralnym, dziennikarskim, plastycznym, kabaretowym i jazzowym.
W lokalnych mediach o FAM-ie było głośno także z powodu konfliktu pomiędzy Zrzeszeniem Studentów Polskich, głównym organizatorem festiwalu, a władzami Świnoujścia. Rafał Zimny, dyrektor festiwalu, ogłosił, że być może już w przyszłym roku FAMA będzie organizowana w innym mieście, na przykład w Kołobrzegu. – My FAM-y nie oddamy – ripostował Janusz Dziekoński, prezydent Świnoujścia. – Jest to impreza nieodwracalnie związana z naszym miastem.
Dwa dni przed finałowym koncertem nastąpiło zawieszenie broni.
Uczestnicy FAM-y codziennie prezentowali swoje umiejętności przed świnoujską publicznością. Główną nagrodę, Trójząb Neptuna, otrzymały Małgorzata Wojciechowska i Dorota Furtak za przedstawienie „Gwiazdka z nieba”. Co wieczór ożywały gwarem kawiarenki Artystyczna i Teatralna, gdzie do rana odbywały się dysputy w jazzowych rytmach.
Młodzi plastycy przez cały czas trwania swoich warsztatów szykowali „Widowisko niezwykłe i wstrząsające”. O północy 26 lipca można było autokarami pojechać na forty zachodnie, gdzie zaplanowano tę nietypową imprezę. Światło, dźwięk, muzyka, płonące pochodnie. I sceneria jak z filmu – bunkry, skarpy. – To naprawdę ciekawe miejsce – stwierdził prof. Wojciech Mueller, przewodniczący Rady Artystycznej Festiwalu – Młodzi, którzy przyjeżdżają na FAM-ę, są tacy sami jak kiedyś, niezwykle twórczy, spontaniczni, chętni do artystycznych poszukiwań.

Wydanie: 31/2002

Kategorie: Kultura

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy