Fundacja Panoptykon: Chcemy kontroli nad inwigilacją

Fundacja Panoptykon: Chcemy kontroli nad inwigilacją

Fundacja Panoptykon zaczęła kampanię uświadamiającą, że służby mogą inwigilować kogo i kiedy chcą, a zwykli obywatele prawdopodobnie nigdy się o tym nie dowiedzą. W ramach kampanii „Podsłuch jak się patrzy” fundacja wysłała fikcyjne pisma do dziennikarek, aktywistów i działaczy, w którym informuje się ich o tym, że byli podsłuchiwani. Według fundacji kwestii inwigilacji nikt nie kontroluje.

Akcja z listami wzorowana jest na niemieckim rozwiązaniu, gdzie służby mają obowiązek wysłania po 12 miesiącach od zakończonej inwigilacji powiadomienia o prowadzonej obserwacji.

Fundacja Panoptykon podaje, że tylko w 2019 r. policja i służby miały dostęp do 1,35 mln billingów i lokalizacji od operatorów telekomunikacyjnych, którzy nie mogą odmówić podania takich informacji dziewięciu instytucjom. Co ciekawe, rok temu w ramach Tarczy Antykryzysowej 2.0 takie same uprawnienia uzyskał również premier – operatorzy muszą dostarczyć dane dotyczące lokalizacji telefonów osób przebywających na kwarantannie i zakażonych COVID-19.

Okazuje się, że policji do założenia podsłuchu wystarczą dwie minuty. Do prowadzenia tzw. czynności operacyjno-rozpoznawczych wystarczy podejrzenie o udział w zorganizowanej grupie przestępczej czy pranie brudnych pieniędzy. „Polskie przepisy na tle europejskich przedstawiają się blado – policjant ma łatwy dostęp do wszystkich twoich prywatnych informacji (od danych telekomunikacyjnych, przez wyciągi z rejestrów państwowych, aż po historię twojej przeglądarki) bez żadnej kontroli” – twierdzi fundacja.

Policja zakłada jakieś 25 podsłuchów dziennie, czyli ok. 8-10 tys. rocznie. Skuteczność tego procederu daje do myślenia – tylko z 1303 podsłuchów uzyskano faktyczne dowody, które mogły posłużyć w trakcie procesu. To może sugerować, że 84% podsłuchów jest zakładanych „na wszelki wypadek”.

Na stronie podsluchjaksiepatrzy.org Panoptykon przygotował petycję, w której wzywa do powołania specjalnej instytucji kontrolującej służby i policję. Od startu kampanii 22 marca zebrano już 62% potrzebnych podpisów.

 

fot. Ingo Schulz on Unsplash

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy