Czy górnicy przeżyją Tobiszowskiego?

Czy górnicy przeżyją Tobiszowskiego?

Odkąd polskim węglem rządzi Grzegorz Tobiszowski, nie trzeba chodzić do cyrku. Wystarczy pooglądać gospodarstwo pisowskiego notabla. Na przykład wędrówkę miału węglowego, który przypłynął z USA. Sporym statkiem, bo pomieścił on 75 tys. ton barachła mającego 3% siarki. Koszmarnie dużo, bo najgorszy polski węgiel ma 0,5%. Spryciule z PiS chciały opchnąć amerykański miał Anglikom, ale ci po badaniach w porcie pogonili ładunek. No i cały ten syf wylądował w Ostrowie Wielkopolskim. Tam mają go wymieszać z dobrym polskim węglem, w proporcji 1:6, i potem 450 tys. ton ekipa Tobiszowskiego chce sprzedać za granicę. Nie do wiary, że górnictwo pod Tobiszowskim jeszcze dycha. A choć trudno uwierzyć, to ta historia jest prawdziwa. Rzetelnie opisał ją Mateusz Cieślak z „Nie”. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2017, 46/2017

Kategorie: Aktualne, Przebłyski