Wiele granic prof. Iglickiej-Okólskiej

Wiele granic prof. Iglickiej-Okólskiej

Studentom Uczelni Łazarskiego trafiła się pani rektor, o której można powiedzieć, że co jak co, ale stereotypowa nie jest. Gdy większość Polaków przyzwyczaiła się do krążenia po Europie bez wiz i boi się, że mogą wrócić szlabany i kontrole graniczne, prof. Krystyna Iglicka-Okólska szczerze mówi, co myśli. A myśli tak: „Możemy się zgodzić, by wróciła granica na Odrze”. Mało tego, dla pani rektor „likwidacja Schengen oznacza wznowienie polskiej granicy południowej nie tylko poprzez ustanowienie granicy między nami a Czechami i Słowacją. Nasi południowi sąsiedzi też przecież wznowiliby swoje południowe granice” („Wprost”, nr 37). Prawda, że przepyszna to wizja? I jakże kusząca. Tym bardziej że kiedy w drodze do Bułgarii miniemy szlabany czeskie i słowackie, a później węgierskie, będziemy mieli ładnie zamkniętą granicę węgiersko-rumuńską. I gdy wreszcie dojedziemy do Bułgarii, nasze szczęście będzie porównywalne ze szczęściem pani rektor prof. Iglickiej-Okólskiej i jej wizją świata. Wizją, która by nas uszczęśliwiła, gdyby nie to, że za cholerę nie chcemy tych szlabanów.
Wystrzegamy się więc kontaktu z panią rektor, która poczuje się bezpiecznie, dopiero gdy wrócą mury graniczne. Niestety, szanse na powrót granic rosną i prof. Iglicka-Okólska jeszcze może być prekursorem nowego świata, który pogrzebie Schengen.

Wydanie: 48/2015

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy