Jakiś troll szepcze nam do ucha, że biedy nauczycielskiej to prezydent Duda z bliska nie widział. No bo gdzie? Prof. Jan Duda, jego ojciec, nawet teraz, gdy jest na emeryturze (skromne 6,5 tys. zł), dorabia w tylu miejscach, że trudno się połapać. Uczelnie w Krakowie i Tarnowie, radny małopolski, członkostwo w Radzie Narodowego Centrum Badań i Rozwoju, umowy-zlecenia itd. Razem Duda starszy wyciągnął w zeszłym roku 450 tys. zł. Ma więc z czego wspomóc synową Agatę. Nauczycielkę na wygnaniu w Belwederze. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj






