Hereśt* za oscypka

Hereśt* za oscypka

Wojciech G., baca z Zębu, o mały włos nie trafił do więzienia… za wyrób oscypków. Sąd Rejonowy w Nowym Targu skazał go bowiem na pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata za to, że – jak podejrzewali czujni kontrolerzy Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych z Krakowa – będąc z owcami na hali, wyrabiał i sprzedawał oscypki bez unijnego certyfikatu. Baca, który o certyfikat wystąpił, ale nie zdążył przed wyjściem w góry przejść skomplikowanych procedur, zarzekał się, że oscypki rozdał. Mimo to dostał wyrok. Dopiero sąd okręgowy spojrzał łaskawszym okiem na oscypki i zamienił więzienie na 5 tys. zł grzywny z zawieszeniem na dwa lata.
No cóż, baca oscypka bez certyfikatu zrobić nie może, ale handlarzy podrobionymi oscypkami nikt nie ściga, bo inspektorzy nie mają takich kompetencji.

* hereśt – więzienie

Wydanie: 26/2011

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przegląd

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy