Jak to się robi?

Jak to się robi?

Czy młodzież ma wiedzieć, jak to się robi, czy nie? Odpowiedź na to pytanie–problem powraca jak bumerang. Tym razem uderzył “Nasz Dziennik”, krytykując telewizyjny program dla młodzieży “Rower Błażeja”. Redakcja tej audycji zebrała cięgi za poruszenie tematu antykoncepcji. Dziennikarka “ND” uznała, że obecność takiej tematyki w programach dla młodzieży jest karygodna. Na poparcie swojej tezy przeprowadziła wywiad z dr. Józefem Fąkiem, zastępcą ordynatora Oddziału Ginekologiczno–Położniczego Szpitala Miejskiego w Siedlcach. – “Stosowanie środków antykoncepcyjnych powoduje groźne skutki uboczne, wymaga dojrzałości fizycznej, ale również dyscypliny i doświadczenia. Czy nie lepiej zatem byłoby przekazać młodzieży rzetelną wiedzę na temat naturalnego rytmu płodności oraz uczyć panowania nad popędami, wskazywać inne niż seks formy wyrażania uczuć, a przed wakacjami proponować różne ciekawe formy spędzania czasu – wycieczki, sport, które pozwolą odpocząć oraz ubogacić się duchowo, intelektualnie, moralnie?”. Ostrzega też, że “wypisywanie antykoncepcji bez zgody rodziców młodzieży przed osiemnastym rokiem życia jest niezgodne z prawem”.
Natomiast dr. Grzegorza Południowskiego z Akademii Medycznej w Białymstoku, który wziął udział w “Rowerze Błażeja”, poświęconym antykoncepcji, określono, owszem, mianem eksperta, ale w cudzysłowie.
“Jest mi przykro, że ten wywiad w “Naszym Dzienniku” jest taki tendencyjny. Mówiliśmy zarówno o wadach, jak i zaletach antykoncepcji i nie uważamy, że to jest coś, co jest niezbędne młodym ludziom i coś, czym powinni się natychmiast zainteresować. Apelowaliśmy do nich, żeby przemyśleli decyzję o podjęciu współżycia, ale nie możemy chować głowy w piasek i udawać, że nie ma dużej grupy młodych ludzi, którzy rozpoczynają współżycie” – mówi Anna Mentlewicz z audycji “Rower Błażeja”. “Nie polemizuję z tymi ludźmi, bo nie mam z nimi wspólnej płaszczyzny” – komentuje tekst w “ND” dr Grzegorz Południowski. Przyznaje on, że mogą się zdarzyć powikłania przy stosowaniu antykoncepcji, ale prawdopodobieństwo, że do tego dojdzie, jest bardzo małe. Zwraca też uwagę, że na Zachodzie stosowanie antykoncepcji jest wśród nastolatków powszechne i nie wywołuje zdziwienia. “Przecież nikt nie zmusza do stosowania antykoncepcji tych, którzy nie chcą tego robić” – dodaje dr Południowski. Nie słyszał też o zarządzeniu, które zobowiązuje lekarza do poinformowania rodziców nastolatków, że chcą stosować antykoncepcję.
Od lat lekarze alarmują, że podczas wakacji wielu młodych ludzi rozpoczyna życie płciowe, często nie mając pojęcia o możliwych zabezpieczeniach. Efektem są potem niechciane ciąże i wiele wylanych łez. Czy o to chodzi “Naszemu Dziennikowi”, potępiającemu “Rower Błażeja”?

Wydanie: 27/2000

Kategorie: Media
Tagi: Luiza Piesta

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy