Jeszcze proboszcz czy już deweloper?

Jeszcze proboszcz czy już deweloper?

Kłopoty księży z dziećmi to już serial. Jak nie oskarżenia o zbyt bliskie kontakty i prokurator, to wyganianie dzieci. Nie z powodów obyczajowych, ale dla kasy. Kto płaci więcej, ten jest najlepszym przyjacielem ks. Marka Makowskiego, proboszcza parafii św. Franciszka na warszawskiej Ochocie. Ulokowany przy parafii żłobek z przedszkolem od lat dobrze służył dzieciakom. Udało się zbudować tak przyjazną wspólnotę, że tylko pozazdrościć. Ale teraz można tylko współczuć dzieciom i ich rodzicom. Decyzją proboszcza Makowskiego placówka ma się zwinąć, bo na tym lokalu parafia może zarobić więcej. Nie przeszkadza księdzu, że ta postawa nijak się ma do filozofii patrona parafii. Niedługo zobaczymy, czy proboszcz wróci na łono Kościoła, czy pójdzie w deweloperkę.

 

Wydanie: 24/2020

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy