Kampania #SzczepimySię nic nie daje. Dlaczego?

Kampania #SzczepimySię nic nie daje. Dlaczego?

W grudniu zeszłego roku rząd wystartował z kampanią #SzczepimySię. Wzięło w niej udział wielu artystów, sportowców i celebrytów m.in. Maciej Musiał, Cezary Pazura i Reprezentacja Polski w piłce nożnej mężczyzn. Akcja #SzczepimySię tylko w dwa miesiące pochłonęła aż 25 mln zł, ale nic nie dała – zainteresowanie szczepieniami cały czas spada.

Dane pokazują, że Polacy przestają się szczepić. W środę 21 lipca wykonano 151 816 szczepień, tydzień wcześniej, 14 lipca, zaszczepiono 201 779 osób, a dwa tygodnie wcześniej, 7 lipca, na szczepienie przyszło 238 960 pacjentów.

Dlaczego akcja #SzczepimySię nie działa?

Alicja Cybulska, chief strategy officer w Havas Media Group Poland mówi, że jednym z problemów jest to, że kampania jest skierowana do osób starszych. – To jest pierwszy z elementów osłabiających skuteczność kampanii, ponieważ to wśród osób do 45. roku życia jest najwięcej oponentów szczepień – powiedziała Alicja Cybulska w wywiadzie dla portalu Wirtualne Media.

– Problem ze szczepieniami jest dość poważny i polega na braku zrozumienia sposobu działania szczepionek, i dlatego bardzo trudno o zmianę braku zaufania do ich skuteczności, czyli mówiąc wprost zniesienie lęku przed bardzo konkretnymi przykrymi konsekwencjami szczepień dla własnego organizmu. Jak pokazują badania, o skuteczności szczepionek przekonanych jest prawie 90% zwolenników szczepień, o ich bezpieczeństwie prawie 80% W grupie sceptyków jest to odpowiednio 16 i 18%! Osobiście słyszałam od kilku młodych osób, że nie chcą się szczepić, bo chcą mieć kiedyś w życiu dzieci (sic!). Jak widać, wokół szczepień narosły już bardzo poważne lęki. Co to oznacza? Oznacza to, że kampania powinna mieć przede wszystkim charakter edukacyjny, wyjaśniający mechanizm działania szczepienia i obalająca narosłe wokół nich mity w maksymalnie szerokim splicie mediów i formatów, uwzględniającym też nawyki mediowe młodzieży – powiedziała Cybulska.

– Ta kampania nie wykorzystuje społecznego dowodu słuszności, popartego konkretnymi nazwiskami. Ona mówi #szczepimysię. Problem szczepienia spłyca do instagramowego hasztagu, który nie jest apelem, a jedynie jednym z wielu hasztagów w social mediach. Kolejnym aspektem jest przekaz wizualny. Według mnie kampania jest zaprojektowana bez polotu. Język wizualny jest archaiczny i nie przyciąga uwagi – mówi Paweł Janas, creative director w GoldenSubmarine.

Trudno się z tym nie zgodzić. Problem jest poważny – tylko 43% Polaków jest w pełni zaszczepionych. – Potrzebujemy dążyć do tego, żeby 80-90% osób miało przeciwciała. Albo w wyniku przechorowania, albo poprzez szczepienie – powiedział prof. Miłosz Parczewski, specjalista chorób zakaźnych.

Tymczasem wiceminister zdrowia Waldemar Kraska przyznał, że czwarta fala pandemii jest już blisko. – Myślę, że mamy jeszcze kilka tygodni, musimy wykorzystać ten czas na zaszczepienie się. Nie ma w tej chwili innej metody, abyśmy ustrzegli się przed wzrostem zachorowań i przed tzw. czwartą falą – powiedział Kraska w rozmowie z Telewizją Republika. I przyznał, że wprowadzenie ewentualnych dodatkowych restrykcji będzie „powiązane ze szczepieniami”.

 

 

fot. materiały prasowe kampanii #SzczepimySię

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy