Szczyt chciwości – dzisiaj Łysiec, jutro Giewont

Szczyt chciwości – dzisiaj Łysiec, jutro Giewont

Sprawa wycięcia 1,3 ha lasu w Świętokrzyskim Parku Narodowym ciągnie się od kilu lat. Jak informuje onet.pl, prace nad rządowym projektem rozporządzenia w tej sprawie nabrały tempa. Decyzja może zapaść w każdej chwili. – Na zdrowy rozsądek i w normalnych okolicznościach ta sprawa już dawno powinna być zamknięta. Z drugiej jednak strony, widząc jak bardzo ten rząd narusza polskie prawo, to myślę sobie, że nic nie jest w stanie go powstrzymać. Tak bardzo chce zrobić prezent Kościołowi, że zrobi go wszelkimi możliwymi i niemożliwymi sposobami – powiedział w rozmowie z Onetem Łukasz Misiuna, prezes Stowarzyszenia MOST, które od dwóch lat walczy o zachowanie granic Świętokrzyskiego Parku Narodowego.

Jak mówią różne organizacje ekologiczne, pomysł wycięcia drzew wyszedł od oblatów ze Świętego Krzyża, którzy zamieszkują pobenedyktyński klasztor na górze Łysiec (Łysa Góra). Na ich żądanie chętnie przystało Ministerstwo Klimatu i Środowiska, które stwierdziło, że „obszar ten utracił bezpowrotnie swoje wartości przyrodnicze i kulturowe”. Zgodnie z założeniami Świętokrzyski Park Narodowy ma stracić 1,3 ha lasu na Łyścu, a w zamian zyskać ponad 62 ha lasu w gminie Waśniów. – Nagle się okazuje, że park narodowy da się z łatwością powiększyć, a gdzie indziej w Polsce to jest niemożliwe. To wszystko jest naprawdę grubymi nićmi szyte i jako obywatele jesteśmy traktowani kompletnie niepoważnie – mówi Łukasz Misiuna.

Równie dobrze na prośbę lobby narciarskiego można wyłączyć z Tatrzańskiego Parku Narodowego masyw Kasprowego Wierchu – skomentował plan wycinki dr Jan Urban, członek rady naukowej Świętokrzyskiego Parku Narodowego.

Stowarzyszenie MOST i Pracownia na rzecz Wszystkich Istot stworzyły stronę internetową szczytchciwosci.pl, na której wyjaśniają, co spowoduje wycięcie fragmentu parku. Skutkiem może być m.in.: naruszenie ciągłości parku narodowego, który już dziś boryka się z rozdrobnieniem, degradacja porastających Łysiec roślin (ściśle chronionych i zagrożonych wyginięciem porostów, paproci i grzybów), zakłócanie spokoju zamieszkujących tu zwierząt, w tym nietoperzy (m.in. mopka zachodniego, borowca wielkiego i nocka) oraz ptaków (puszczyka, dzięcioła czarnego, krogulca i wielu innych) i niewiadoma przyszłość zabytków archeologicznych związanych z przedkatolickimi wierzeniami Słowian.

Jak mówi Łukasz Misiuna, zakonnicy ze Świętego Krzyża od kilku lat regularnie dewastują Łysiec przez „prowadzenie tam działalności biznesowo-pielgrzymkowej”. Oblaci mają już plany na zagospodarowanie nowych terenów – chcą m.in. wybudować dom pielgrzyma i organizować pielgrzymki motocyklistów. Być może powstanie tam też wieża widokowa, bo jak mówił jakiś czas temu dyrektor ŚPN Jan Reklewski, „drzewa zasłaniają turystom widok”.

Na stronie szczytchciwosci.pl można podpisać petycję o zachowanie obecnych granic Świętokrzyskiego Parku Narodowego.

fot. Wojciech Portnicki/Unsplash

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy