Nic, tylko śmiecić. I kasować za to spore pieniądze. To nie żart. Choć dowcipem są kary, które grożą za nielegalne składowanie odpadów. Rzadko, bo rzadko, ale czasem złapie się jakiegoś pechowca. Takiego jak Mariusz Śrutwa, były piłkarz Ruchu Chorzów i reprezentacji Polski, który do spółki z kolegą wpakował 300 ton odpadów na teren nieczynnej cegielni w Konradowie koło Głuchołaz. Śrutwa został ukarany i musi zapłacić 10 tys. zł grzywny, a kolega 6 tys. zł. No i zapłacą jeszcze po 2 tys. zł na NFOŚ. Malutko. Różnica między karą a zarobkiem jest bardzo kusząca. PiS wszędzie szuka kasy. Mamy więc propozycję. Podnieście wreszcie te śmieszne kary. Skokowo. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj






