Kasiorka dla dyrekcji IPN

Kasiorka dla dyrekcji IPN

Znowu przypomniał o sobie osławiony IPN. Firma spod znaku zburzyć, zniszczyć i zniesławić ma jeszcze drugą stronę, skrzętnie przed opinią publiczną skrywaną. Premie, nagrody i liczne przywileje. Tak jak z fanatycznym zapałem niszczą pomniki i tablice pamiątkowe lub zmieniają nazwy ulic, równie dziarsko, meldując wykonanie zadań, sięgają po nagrody. Mają w tym tak wielką wprawę jak w burzeniu. W 2017 r. prezes IPN Jarosław Szarek dostał nagrodę w wysokości aż 66 tys. zł. A w 2018 r. na nagrody dla dyrekcji poszło 570 tys. zł (!). IPN ujawnił tylko nagrody za pierwsze półrocze: Mateusz Szpytma – 25 tys. zł, Krzysztof Szwagrzyk – 16 tys. zł, Jan Baster – 15 tys. zł i Adam Siwek – 13 tys. zł. Ile dostali za drugie półrocze? Wstydzą się ujawnić. Herosi z IPN, nie lękajcie się.

 

Wydanie: 15/2019

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy