Kaz wita się z gąską (z PO)

Kaz wita się z gąską (z PO)

Zanim Kaz Marcinkiewicz, wracając do polityki, spełni marzenie TVN i „Newsweeka”, może pojechać na Śląsk. Do górników. Bo przecież to on, gdy z łaski Jarosława Kaczyńskiego został na moment premierem, zdążył wsadzić do rady nadzorczej Kompanii Węglowej parę osób z Gorzowa. Kompletnych kosmitów, których zresztą związkowcy szybko pogonili.
Szlak do PO przetarł już Kazowi Michał Kamiński. Kolega ze wspólnej służby w Zjednoczeniu Chrześcijańsko-Narodowym. A że PO lubi wielkie transfery, znajdzie też miejsce dla niedawnego ulubieńca uczniów. Pamiętacie te hasła pełne miłości do Romana: „Szkoła zdycha za Giertycha”? Ich autorzy z pewnością zagłosują na PO. Przecież już w szkole marzyli, by kiedyś zagłosować na Kamińskiego, Marcinkiewicza i Giertycha.
Media rządowe już wybrały i nobilitowały ten tercet egzotyczny. By wesprzeć Kaza piórem, „Newsweek” daje mu okładkę „Żegnaj Isabel, witaj polityko”.
Izabela Olchowicz-Marcinkiewicz jest dla nich zwykłą „tupeciarą i grafomanką”, a jej biegający w gaciach i prężący klatę przed paparazzi Kaz znowu (?) jest mężem stanu. A może odwrotnie – Kaz to zwykły tupeciarz i grający z tabloidami grafoman? A Izabela? Ofiara cwanego polityka.

Wydanie: 7/2015

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy