Kochana Wisławo! Kornelu drogi!

Kochana Wisławo! Kornelu drogi!

Kiedy zaczyna się ta korespondencja, Szymborska jest już po czterdziestce, a Filipowicz po pięćdziesiątce. Ich listy są dialogiem miłosnym dojrzałych artystów. Krótkie i dłuższe listy pisane w różnych okolicznościach zastępują rozmowy telefoniczne (nie zawsze możliwe). Wiele w nich ciepła, serdeczności, troski o partnera. Są także świadectwem czasu, m.in. życia kulturalnego, ale i zaopatrzenia w sklepach, kolejek, kartek.

Fragment książki Wisławy Szymborskiej i Kornela Filipowicza „Najlepiej w życiu ma twój kot. Listy”.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 2/2017, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Kategorie Kultura

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy