Komu dzwonią dzwony?

Komu dzwonią dzwony?

Myślenie i wiedza nie są, jak wiadomo, dobrem powszechnym. Tym bardziej warto doceniać tych, którzy są tymi przymiotami szczodrze obdarowani. Z pewnością w tej elitarnej grupie jest Sławomir J. Tabkowski, socjolog i dziennikarz. Pamiętamy go z czasów, gdy był szefem KAW w Krakowie i redaktorem naczelnym „Gazety Krakowskiej”. I przez lata prezesem Polskiego Wydawnictwa Muzycznego. Wszędzie odcisnął swój stempel jakości. A kolejne wyzwania traktował jako ambitne zadanie do wykonania. Mam jednak wrażenie, że w gruncie rzeczy największą pasją Tabkowskiego jest polityka. Także ta realna. Był przecież tam, gdzie rozstrzygano o najważniejszych sprawach państwa. Dużo o tym wie jako kierownik Wydziału Polityki Informacyjnej KC PZPR i uczestnik Okrągłego Stołu.

Książka, którą polecam, „A dzwony dzwonią, dzwonią”, to zbiór komentarzy, które Tabkowski publikował w „Dzienniku Trybunie”. Znajdziecie tam wszystkie tematy, które interesują homo politicusa. Tabkowski nie odpuszcza. Dla niego nie ma tematów tabu. Niestety, choć przykro to pisać, ale lewicowi politycy nie sięgają po taką lekturę. Za trudna. Za mądra. Efekty tego umysłowego lenistwa widzimy co wybory. Na szczęście czytelnicy PRZEGLĄDU czytają. I to ze zrozumieniem.

Wydanie: 23/2019

Kategorie: Książki

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy