Krajobraz po burzy

Krajobraz po burzy

Mniej będzie jabłek, wiśni czy porzeczek, więcej za to gruszek i malin. Ceny pomidorów i ogórków idą mocno w górę

Jeszcze w kwietniu i maju, kiedy przez wiele dni nie spadła ani kropla deszczu, rolnicy obawiali się suszy i zaczęli się na jej wypadek ubezpieczać. – Trwają przygotowania do powołania osobowego składu komisji suszowej – zapowiadał Kornel Pabiszczak z Wielkopolskiej Izby Rolniczej. Komisje rzeczywiście powstały, tyle że dziś szacują straty wyrządzone przez powodzie, gradobicia i trąby powietrzne.
Największe straty ponieśli rolnicy z województw: opolskiego, dolnośląskiego, podlaskiego i małopolskiego. Ale na skutek ostatnich zawirowań pogody ucierpiało całe rolnictwo i ogrodnictwo.

Pogrom truskawek

Specjaliści z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej prognozują w tym sezonie niższe zbiory owoców i warzyw. Wstępnie tegoroczne zbiory szacowane są na 3,2 mln ton, czyli o ponad 16% mniej niż w roku poprzednim. Mniej niż przed rokiem będzie jabłek, śliwek, wiśni, porzeczek, truskawek, większe za to będą zbiory gruszek, czereśni, malin oraz aronii.
Czerwcowe i lipcowe opady najbardziej zaszkodziły owocom, które już dojrzewają. Katastrofalny jest stan truskawek, których skup dobiega końca. 10% zbiorów nie nadaje się nawet do przetwórstwa. Są bardzo złej jakości, a ceny są tak niskie, że znaczna część rolników zaprzestała już zbierania owoców. Zakłady przetwórcze płacą za kilogram truskawek ok. 1,5 zł, a lokalnie na południu kraju ich cena ledwie przekracza 1 zł. Specjaliści oceniają, że w tym roku zbiory truskawek będą na poziomie 180-200 tys. ton.
Mimo zapowiadanej mniejszej podaży owoców, spowodowanej powodziami i podtopieniami, ich ceny w skupie są na razie niższe, niż można byłoby się spodziewać. Jedną z przyczyn jest zła jakość owoców.
– Tegoroczne owoce zawierają dużo wody, więc są nietrwałe
– zauważa Joanna Banderowska z Agros Nova sp. z o.o. Obecnie za kilogram wiśni rolnicy i sadownicy mogą dostać 1,5 zł, czarnych porzeczek – 2,5 zł, truskawek 2 zł, a malin 3,5-4 zł.
Dr Bożena Nosecka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej pociesza jednak, że przemysł za maliny, wiśnie oraz porzeczki czarne i czerwone będzie płacił więcej.
Te ceny są oczywiście nieporównywalne do tych, jakie płacimy, kupując owoce w miastach. W tej chwili w Warszawie za kilogram malin trzeba zapłacić od 9 do 17 zł. Zbiory tych owoców dopiero się zaczynają i należy się spodziewać, że nie będą one gorsze niż w 2008 r., kiedy to wyniosły 81 tys. ton.
Decydujący wpływ na wzrost średnich detalicznych cen owoców i ich przetworów będzie miał wzrost cen jabłek (zarówno deserowych, jak i przemysłowych, przeznaczanych później na przetwory) i owoców południowych – przewidują eksperci IERiGŻ.

Deszcz podniósł ceny

Z warzywami nie jest źle, na bazarach i targowiskach ceny marchwi, pietruszki czy ziemniaków są mniej więcej takie jak przed rokiem.
– Deszcz podniósł trochę ceny, ale klientów to nie odstrasza – mówi pani Dorota z jednego z warszawskich targowisk.
Eksperci IERiGŻ przewidują, że ogólnie zbiory warzyw będą nieco niższe niż przed rokiem. Mniej będzie warzyw gruntowych – około 4,3 mln ton wobec 4,4 mln rok temu, więcej zaś warzyw spod osłon – będzie ich 790 tys. ton, czyli 2% więcej niż przed rokiem.
Nieznacznie wyższe będą przeciętne ceny detaliczne warzyw i ich przetworów. Już wzrosły ceny cebuli i kapusty, a spadają ceny marchwi. Powody do zadowolenia mogą mieć plantatorzy i sprzedawcy pomidorów i ogórków. Pogoda im nie sprzyja, natomiast wywindowała ich ceny. Ceny skupu są wyższe o około 30%, ogórki kosztują ponad 2,60 zł, a pomidory prawie 3,70 zł. Tomasz Smoleński z IERiGŻ prognozuje, że ceny pomidorów mogą znacznie, nawet o 20% przekroczyć cenę sprzed roku. Widać to chociażby w centrum Warszawy, gdzie pomidory kosztują 6-7 zł, a ogórki ok. 5 zł za kilogram.

Dżemy w niełasce

Według IERiGŻ możemy się spodziewać wzrostu sprzedaży polskich owoców, mniej jednak będziemy kupować przetworów owocowych. Na zbliżonym do ubiegłorocznego utrzyma się poziom konsumpcji warzyw i przetworów warzywnych – wstępne prognozy mówią o wzroście popytu na warzywa z krajowej produkcji, a nieco mniejszym w przypadku produktów importowanych.
Prawdopodobnie mniejsze zbiory i przewidywany spadek popytu na produkty ogrodnictwa, zarówno na rynku polskim, jak w eksporcie, doprowadzi do obniżenia produkcji przetworów owocowych i warzywnych. Łączna ich produkcja z wyłączeniem soków może być w 2009 r. mniejsza o około 5% i osiągnie wielkość 1,8 mln ton.

Wydanie: 28/2009

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy