Kto czeka na Lisa?

Kto czeka na Lisa?

Kiedy chcemy sobie popłakać, sięgamy po moralizatorskie pogwarki Tomasza Lisa w „Newsweeku”. Czytamy i płaczemy jak bobry. Ze śmiechu. Redaktor Lis ciągle wierzy, że wrócą piękne, dla niego, czasy. Że jeszcze dostanie okienko w telewizji publicznej. To plan minimum. Albo zasiądzie na prezesowskim fotelu Kurskiego. Co byłoby choć częściowym spełnieniem ambicji Lisa. Kiedyś chciał być prezydentem RP. Szanse na spełnienie marzeń ma Lis marne. Na tę ogromną kasę, którą mu kiedyś płaciła TVP, jest zbyt wielu chętnych. Trzeba będzie żyć oszczędniej.

Wydanie: 7/2019

Kategorie: Aktualne, Przebłyski
Tagi: Tomasz Lis

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy