Kto stoi za Lumeną

Na co pójdzie 25 mln zł z Zakładów Energetycznych w Łodzi? 

– Chcemy pojechać do Ministerstwa Skarbu i zapytać min. Aldonę Kamelę-Sowińską, o co w tym wszystkim chodzi? – mówi Wiesław Mruk, dyrektor Łódzkiego Zakładu Energetycznego. Ponad 1,5 tys. zatrudnionych w ŁZE grozi strajkiem, jeżeli były członek Zarządu i dyrektor ds. obrotu energią, Roman Pionkowski, nie zostanie przywrócony do pracy.
Roman Pionkowski, doktor ekonomii i magister elektronik miał wątpliwość co do podpisania lukratywnego dla warszawskiej firmy Lumena kontraktu z ŁZE na ponad 20 mln zł. Został więc odwołany.

Bo tak
W marcu ŁZE ogłosił konkurs na założenie w zakładzie Zintegrowanego Systemu Informatycznego, składającego się z systemu bilingowego Jupiter i systemu zarządzania m.in. energią, kadrami i dokumentacją kosztów. Do przetargu stanęło pięć firm: Computerland, Prokom, EDS, Zep-Info z Płocka i warszawska Lumena. Jak twierdzą nasi informatorzy, najdroższa okazała się oferta stołecznej firmy. Mimo to ŁZE zdecydował się właśnie na nią. Jak się dowiedzieliśmy, według Zarządu zakładu, Lumena oferowała najlepsze warunki realizacji kontraktu.
Przeciw tej decyzji ostro zaprotestował Roman Pionkowski.
– Nie wierzyłem, że Lumena podoła zadaniu – twierdzi Pionkowski.
Odmiennego zdania byli jednak prezes Błaszkowski i dyrektor Granosik. – Na wybór Lumeny naciskał także Pawlik, przedstawiciel Ministerstwa Skarbu Państwa za czasów ministra Wąsacza – mówią w ŁZE.
W pierwszej fazie negocjacje z Lumeną prowadził Pionkowski. ŁZE oferował za wykonanie systemu informatycznego 20 mln zł. W przypadku, gdyby prace opóźniły się z winy firmy, ta miała płacić karne odsetki. W trakcie negocjacji Pionkowski nagle został odwołany ze stanowiska. Jego miejsce zajął Zbigniew Mrówka – informatyk.

Zdziwiony poseł
– Pionkowski musiał odejść, bo stawiał zbyt duże wymagania Lumenie – uważa jeden z pracowników ŁZE. – I chciał zbić cenę. Nie podobało się to Błaszkowskiemu. I tak długo namawiał swojego kolegę, posła Piotra Żaka, że ten wpłynął, na kogo trzeba w Ministerstwie Skarbu, by Pionkowskiego odwołano.
Słowa te potwierdza częściowo Wiesław Mruk, jeden z członków Zarządu, zasiadający w nim z woli pracowników ŁZE: – Lumena wysyłała pisma do resortu skarbu, domagając się, aby Pionkowski został odsunięty od nadzoru nad realizacją kontraktu. W rozmowie z nami pos. Żak (wtedy RS AWS, dziś PO) zaprzecza, aby wpływał na decyzje ministra skarbu: – Nie mam takiej mocy, aby kogokolwiek odwołać ze stanowiska – tłumaczy.
– Mocy decyzyjnej nie miał, ale miał wtedy wpływy – mówi nam pracownik ŁZE.
Ledwo Pionkowski stracił stanowisko, kontrakt z Lumeną został podpisany i to na sumę większą niż 20 mln zł. Według naszych informacji, było to 25 mln zł. Tego samego dnia na konto warszawskiej firmy wysłano tytułem zaliczki milion złotych.

System widmo
Lumena nie wywiązała się z ani jednego terminu realizacji Zintegrowanego Systemu Informatycznego w ŁZE. Nie zapłaciła żadnej kary. Zintegrowany System Informatyczn pozostał na papierze. Pierwszy projekt przedstawiony przez Lumenę został odrzucony, a kolejnych nie przedstawiono.
– W sprawie Lumeny zagadek było więcej – twierdzi dyr. Mruk. – Do ŁZE przychodziły np. pisma od podwykonawców warszawskiej firmy z prośbą o przelewanie pieniędzy na ich konta, ponieważ nie mogą się doczekać wypłat od Lumeny.
Obecnie w ŁZE zamiast Zintegrowanego Systemu Informatycznego stoją jedynie nie rozpakowane komputery. Na razie, jak poinformował nas dyr. Mruk, trwają prace nad wdrożeniem systemu Jupiter. Kiedy się zakończą? Oto kolejna zagadka

Desant i strajk
Walne Zgromadzenie Akcjonariuszy, ustalające nowy skład Zarządu ŁZE, odbyło się 28 maja w obecności przedstawicieli Ministerstwa Skarbu Państwa. Do Rady nie powołano Błaszkowskiego i Granosika, którzy od trzech miesięcy pozostają na zwolnieniu, ani też Romana Pionkowskiego. Nowym prezesem Zarządu został Krzysztof Zięba, energetyk z Warszawy. Na miejsce Pionkowskiego desygnowana została Bibianna Machajska, informatyk Górnośląskiego Zakładu Energetycznego z siedzibą w Gliwicach. Zakład w Gliwicach komputeryzowała Lumena. Prezes Zięba powierzył Machajskiej także stanowisko dyrektora ds. obrotu energią. W ŁZE mówi się, że jej nominacja ma ułatwić pracę Lumenie. Jej prezes, Browarek, ripostuje, że nie na wpływu na ministerialne decyzje.
Decyzją prezesa Zięby unieważniono także umowę o pracę podpisaną między ŁZE a Pionkowskim, który miał objąć stanowisko kierownika wydziału kształtowania produktów i głównego specjalisty ds. obrotu energią elektryczną.
W zakładzie zawrzało. Ponad półtora tysiąca pracowników ŁZE wystosowało list otwarty do Ministerstwa Skarbu, w którym grożą wszczęciem protestu, jeżeli w składzie Zarządu nie będzie Romana Pionkowskiego. Żądają także przywrócenia go na stanowisko kierownika wydziału kształtowania produktów i głównego specjalisty ds. obrotu energią elektryczną. Zdaniem załogi, wyniki ekonomiczne firmy pod kierownictwem Pionkowskiego wzrosły w ciągu roku prawie dwukrotnie. – Chcemy, aby Pionkowski wrócił na swoje stanowisko – mówi Mruk. – Inaczej może dojść do protestu.

Wydanie: 24/2001

Kategorie: Wydarzenia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy