Kto zatrudni kancelistę?

Kto zatrudni kancelistę?

A jednak. Ludzie małej wiary z kancelarii prezydenta Kaczyńskiego, którzy już w ubiegłym roku nie wierzyli w możliwość reelekcji i skasowali 450 tys. zł premii (i to mimo zakazu Sejmu), mogli wówczas mieć tzw. mieszane uczucia. I dylemat. Stracić honor, lecz zyskać kasę czy obejść się smakiem, ale honorowo. Wzięli pieniądze. W tym roku znowu mają mieszane uczucia. Premii nie będzie, a z roboty ich wyrzucają. O nową nie będzie łatwo, bo takich fachowców nie da się upchnąć bez partyjnej rekomendacji. Jest jednak w ich sytuacji jakiś plus. Nie będą musieli tyrać dla wroga.

Wydanie: 28/2010

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przegląd

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy