Lans Giertycha

Lans Giertycha

Tak się porobiło, że co człowiek włączy telewizor, to Giertych. Tak, to ten sam, o którym pisano na plakatach: „Szkoła zdycha przez Giertycha”. Tak było kiedyś, ale dziś to ulubieniec pań „dziennikarek”. Od weteranek zawodu po debiutujące stażystki. Mamy festiwal Romana Giertycha. Giertych radzi. Giertych ocenia. Pełna symbioza pań i ich rozmówcy. Więź prawdziwa, choć nie intelektualna. Lans eksposła, któremu z oczu wyziera coś jakby polytyka, panie, polytyka, czemuś pewnie służy. Czyżby kolejne pokolenie młodych Polaków znowu miało trafić na takiego wychowawcę? Udostępnij: Kliknij, aby udostępnić na Facebooku (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X Kliknij, aby udostępnić na X (Otwiera się w nowym oknie) X Kliknij, aby udostępnić na Telegramie (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Kliknij, aby udostępnić na WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Kliknij, aby wysłać odnośnik e-mailem do znajomego (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Kliknij by wydrukować (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2013, 24/2013

Kategorie: Przebłyski
Tagi: Przebłyski