Czy Lis może bez Rokity?

Czy Lis może bez Rokity?

Miało być pięknie i mądrze, wyszło obrzydliwie. Po apelu górników z kopalni Wujek o pojednanie zapowiadano, że w programie Tomasza Lisa „Co z tą Polską?” nastąpi spotkanie górników i ich rodzin z gen. Jaruzelskim. Tymczasem Lis doprosił do studia (po co?) Jana Rokitę i Stefana Niesiołowskiego. Więc zamiast rozmowy ludzi z Wujka z generałem słuchaliśmy polityków. Zwłaszcza Rokity, który wymyślał Jaruzelskiemu od bandytów, chuliganów, dyktatorów i opowiadał, że w zasadzie to ma ochotę wyjść.
Oto nowe – znany dziennikarz nie potrafi zrobić programu bez polityka, który nawrzuca rozmówcy, a kandydat na premiera przemienia się przed kamerami w złośliwą i zapiekłą babę.
PS Dobro zło zwycięża. Już po programie, bez Lisa i Rokity, generał podszedł do przedstawiciela górników, Jerzego Wartaka i zaproponował spotkanie. W środę, 4 maja, Wartak przyjechał do domu Jaruzelskiego, rozmawiali trzy godziny. Umówili następne spotkanie. Bez towarzystwa polityków.

Wydanie: 19/2005

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy