Lodem i piórem

Lodem i piórem

Jakoś tak mamy, że na widok tego faceta idziemy do lodówki albo szukamy pióra. Do lodówki, bo Jarosław Pinkas, główny inspektor sanitarny, jeszcze w lutym głosił, że Polsce nie grozi żadna epidemia, a tym, którzy alarmowali, że brakuje wszystkiego, radził, by „włożyli sobie lód do majtek”. My to Pinkasowi pamiętamy! Lód wrzucamy jednak do wody z cytryną.

Z piórem zaś jest tak, że go nie mamy. Ale Pinkas ma, i to niejedno. Nawet Visconti. W 2008 r. jako wicedyrektor Instytutu Kardiologii w Warszawie trafił do aresztu pod zarzutem brania łapówek. W 2015 r. został uniewinniony. Prokurator Krzysztof Chojnacki złożył apelację, bo chciał zmiany wyroku. Ale za rządów PiS w 2016 r. wycofał oskarżenie wobec Pinkasa. I szybko awansował.

Wydanie: 25/2020

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy