Jak mądrze wspierać akcję „Sprzątanie świata”?

Jak mądrze wspierać akcję „Sprzątanie świata”?

Jak mądrze wspierać akcję „Sprzątanie świata”?

Sławek Brzózek,
Fundacja Nasza Ziemia – organizator akcji
Przede wszystkim pamiętajmy, aby nie śmiecić. Nie tylko nie rzucajmy wokół siebie tego, co uważamy za śmieci, ale również zdobądźmy się na chwilę refleksji, jak na co dzień ograniczać powstawanie odpadów. Przykładowo nie kupujmy niepotrzebnych rzeczy czy zbyt dużych ilości jedzenia, w czym pomaga robienie list zakupów. Warto też nie brać zbędnych opakowań; własna torba na zakupy w dużym stopniu rozwiązuje problem śmieci. Warto wreszcie wychodzić z domu i sprzątać wokół siebie w trzeci weekend września. To działanie symboliczne, ale bardzo potrzebne. Dobrze widoczne akcje, w których uczestniczy cała społeczność, dają nam siłę, żeby nie śmiecić i żeby sprzątać, a także podkreślają wagę problemu. Bo jeśli uważamy, że wokół nas jest brudno i dobrze by było, aby ludzie nie śmiecili, ale nie pokazujemy tego, to zmiana społeczna nie nastąpi.

Joanna Mieszkowicz,
Fundacja Aeris Futuro
W akcje ekologiczne powinniśmy się angażować z myślą, by nie popełniać więcej tych samych błędów. Sprzątaniu powinna towarzyszyć refleksja, jak unikać wytwarzania odpadów, np. dzięki powstrzymywaniu się od kupowania produktów w opakowaniach, które nie ulegają rozkładowi. „Sprzątanie świata” uczy odpowiedzialnych nawyków, a jednocześnie zachęca do myślenia o źródłach problemów ekologicznych, takich jak nadmierna, bezrefleksyjna konsumpcja. Co więcej, akcję tę można wykorzystać do integracji społeczności lokalnych lub innych grup wokół wspólnego celu, jakim jest dbałość o piękno wybranego obszaru. Dodatkowym efektem takiego pobudzenia aktywności społecznej może być upowszechnienie się nawyku zgłaszania służbom porządkowym przypadków nielegalnego składowania odpadów. Sprzątając otoczenie, dajemy dobry przykład innym, a sami mamy satysfakcję, że zrobiliśmy coś dobrego dla planety i przyszłych pokoleń. Bo zmiany systemowe zaczynają się od małych kroków.

Konrad Malec,
edukator ekologiczny, Kultura i Natura
Sprawa jest beznadziejna. Zabrałem znajomych z amerykańsko-białorusko-polskiej rodziny na spacer po moich nadnarwiańskich okolicach. Tylko przy drodze, przy której mieszkam, widzieliśmy cztery muszle klozetowe, niestety ustawione na boku, pozbawione spłuczek i ścian zapewniających intymność. Polski model toalet wprawił moich gości w osłupienie. Jeszcze bardziej zdziwiła ich nasza wersja totemów. W okolicy niemal każde niższe drzewo na końcach gałązek owocuje butelkami i puszkami po piwie, paczkami po papierosach itp. Lasy i przydrożne rowy toną w śmieciach, zostawianych pospołu przez letników z Warszawy i miejscowych. Żaden szanujący się wędkarz nie zostawi po sobie nieoznakowanego terenu nad rzeką. Sprzątać? A po cholerę? Większość Polaków kocha śmieci, a reszta niech się dostosuje.

Jan Bińczycki,
czytelnik PRZEGLĄDU
Sprzątać świat także w dni nieobjęte akcją.

Wydanie: 39/2019

Kategorie: Aktualne, Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy