Po medale, sławę i… profity

Po medale, sławę i… profity

Marzą o złocie

• Paweł FAJDEK (lekkoatletyka, rzut młotem) – dwukrotny mistrz świata (2013, 2015).
• Piotr MAŁACHOWSKI (lekkoatletyka, rzut dyskiem) – srebrny medalista z igrzysk w Pekinie, mistrz świata (2015) i Europy (2010, 2016). Przewaga Piotra nad rywalami nie jest, jak w przypadku Pawła i Anity Włodarczyk, miażdżąca. Trzeba też brać pod uwagę powrót na rzutnię najgroźniejszego rywala, Niemca Roberta Hartinga.
• Piotr MYSZKA (żeglarstwo, klasa RS:X) – trzykrotny mistrz świata (2010, 2011, 2016), regularnie kończy wielkie regaty na podium albo tuż za nim. Jest niezwykle dojrzałym mistrzem windsurfingu.
• Anita WŁODARCZYK (lekkoatletyka, rzut młotem) – wicemistrzyni olimpijska z Londynu, dwukrotna mistrzyni świata (2009, 2015), aktualna rekordzistka świata.
• Maja WŁOSZCZOWSKA (kolarstwo górskie) – wicemistrzyni olimpijska z Pekinu, złota medalistka mistrzostw świata w wyścigu elity MTB (2010) oraz w maratonie MTB (2003), wielokrotna wicemistrzyni świata i mistrzyni Europy.
• Adrian ZIELIŃSKI (podnoszenie ciężarów) – złoty medalista igrzysk w Londynie w 2012 r. w wadze do 85 kg, mistrz i wicemistrz świata (2010, 2015), mistrz Europy (2014). Powtórka mile widziana i wielce prawdopodobna.

Myślą o srebrze

• Małgorzata BIAŁECKA (żeglarstwo, klasa RS:X) – zdaniem analityków Białecką stać na zajęcie najniższego stopnia podium, ale my prognozujemy oczko wyżej. Przecież to tegoroczna mistrzyni świata z Ejlatu w windsurfingu.
• Magdalena FULARCZYK-KOZŁOWSKA/Natalia MADAJ (wioślarstwo, dwójka podwójna) – Fularczyk już wie, jak się walczy skutecznie o medal, przed czterema laty w Londynie w parze z Julią Michalską popłynęły po brąz. Potem już z Natalią Madaj zdobywała tytuł mistrzyni Europy (2014, 2015) i wicemistrzyni świata (2014).
• KOBIECA CZWÓRKA PODWÓJNA (wioślarstwo) – Agnieszka Kobus, Joanna Leszczyńska, Maria Springwald, Monika Ciaciuch.
• Kamila LIĆWINKO (lekkoatletyka, skok wzwyż) – halowa mistrzyni świata z 2014 r. z Sopotu i brązowa medalistka mistrzostw z tego roku. Podium dla Kamili byłoby miłą niespodzianką i przełamaniem stereotypu, że lepiej czuje się pod dachem.
• Rafał MAJKA (kolarstwo) – olimpijska trasa będzie bardzo trudna i ze względu na jej profil największe szanse będą mieli „górale”. Taka sytuacja zdarza się podobno raz na 20 lat. Kto więc ma wykorzystać medalową okazję, jak nie dwukrotny (2014 i 2016) zwycięzca klasyfikacji górskiej w Tour de France?
• Agnieszka RADWAŃSKA (tenis) – przed czterema laty w Londynie dopadła ją klątwa chorążego i wielkie nadzieje prysły jak bańka mydlana już w pierwszej rundzie olimpijskiego turnieju. Tak było na trawie, teraz na twardym korcie liczymy na poprawę. Jedno ale – w kobiecym tenisie wyjątkowo trudno wskazywać faworytki i wiele będzie zależało od losowania, a przy sprzyjającym układzie tabelki turnieju…
• REPREZENTACJA W PIŁCE RĘCZNEJ (mężczyźni) – to nasz najbardziej nieobliczalny zespół narodowy. Stać ich na wszystko – na żenujące przegrane i nieprawdopodobne zwycięstwa. Wielokrotnie ich mecze nazywaliśmy sportowymi horrorami. Od 2007 r. i wywalczonego w Niemczech wicemistrzostwa świata biało-czerwoni na stałe zagościli na najważniejszych imprezach i zazwyczaj odgrywali na nich ważną rolę. Na początku roku kibice przeżyli zawód, gdy rozgrywane w Polsce mistrzostwa Europy drużyna zakończyła dopiero na siódmym miejscu, ale pracy z kadrą po Michaelu Bieglerze podjął się Tałant Dujszebajew i w dobrym stylu wywalczono prawo gry na igrzyskach. Ekipa o de facto niezbadanym potencjale.
• REPREZENTACJA W SIATKÓWCE (mężczyźni) – możemy być pewni, że na tych igrzyskach Polakom nie zabraknie motywacji, po tym jak cztery lata temu w Londynie na własne życzenie zaprzepaścili medalową szansę, przegrywając w grupie z Australią i wpadając już w ćwierćfinale na późniejszego mistrza – Rosję. Jeżeli tym razem biało-czerwoni wygrają mecz o wejście do czwórki, wszystko będzie możliwe, nawet złoto. Ale realnie oceniając, mistrzowie świata nie są dziś faworytami olimpijskiej rywalizacji. Optymistą jest natomiast selekcjoner Stéphane Antiga, który ani przez moment nie traci wiary w zespół: „Oczywiście bardzo chcemy zdobyć medal. Nie będzie łatwo, ale jesteśmy bardzo ambitni i trzeba celować bardzo wysoko. Jest siedem drużyn, które są w stanie stanąć na podium. My jesteśmy w stanie to zrobić. Będzie ciężko, ale wierzymy, że jest to możliwe”.
• Marta WALCZYKIEWICZ (kajakarstwo, K-1 na 200 m) – zdaniem fachowców Marta jest w życiowej formie i otwarcie zgłasza medalowe aspiracje. Miejsce gorsze niż drugie byłoby zaskoczeniem in minus. Cztery lata temu w Londynie była typowana do olimpijskiego złota w jedynce na 200 m. Skończyło się piątym miejscem. W Rio de Janeiro wystartuje w K-1 na 200 m oraz w K-4 na 500 m (jako szlakowa, czyli „kapitan” osady). Najgroźniejsza rywalka, Nowozelandka Lisa Carrington, wydaje się dziś poza zasięgiem Polki.

Strony: 1 2 3

Wydanie: 31/2016

Kategorie: Sport

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy