Megiddo – miasto Apokalipsy

Megiddo – miasto Apokalipsy

Każdy może wziąć udział w wykopaliskach w jednym z najbardziej tajemniczych miejsc starożytnego Wschodu

Jedni przybywają, aby zobaczyć stajnie sławnego króla Salomona. Drudzy chcą ujrzeć miejsce, w którym przez wieki stoczono wiele morderczych bitew. Wreszcie wielu przyciąga tu przepowiednia Apokalipsy – właśnie w Armagedonie (co jest grecką formą hebrajskiego Har Megiddo, czyli góra Megiddo) ma zostać stoczony ostateczny bój armii Boga z demonami, fałszywymi prorokami i zastępami szatana.
W Megiddo zespół archeologów z uniwersytetu w Tel Awiwie prowadzi wykopaliska od 1994 r. Na czele ekipy naukowców stoją wytrawni eksperci David Ussishkin oraz Israel Finkelstein. Ten ostatni porównany został w bieżącym roku przez magazyn „Science” do „świetlistej rózgi”, reprezentuje bowiem nieortodoksyjne poglądy i podważa biblijną tradycję. Finkelstein przypuszcza np., że opowieści o rozległym i bogatym królestwie Dawida i Salomona (X w. p.n.e.) wymyślili dopiero autorzy ksiąg starotestamentowych w VII w. p.n.e. Zdaniem Finkelsteina, Dawid i jego syn byli tylko przywódcami szczepowymi, którzy ze skromnych pałaców na wzgórzach rządzili okolicą.
W zespole obu naukowców pracują nie tylko fachowcy. Co roku do Megiddo zjeżdża ok. 100 wolontariuszy ze wszystkich stron świata – są wśród nich studenci, aktorzy, dziennikarze, ale także zwykli zjadacze chleba – robotnicy budowlani, gospodynie domowe. Łączy ich wspólne zamiłowanie do archeologii, nie tylko biblijnej. A Megiddo jest jednym z najlepszych na świecie miejsc do realizowania tych pasji.
Tell (wzgórze), na którym prowadzone są wykopaliska, wygląda niepozornie, jednak można tu analizować aż 26 warstw archeologicznych. Megiddo zostało zasiedlone już w epoce kamiennej, pierwsze ruiny budynków na wzgórzu o powierzchni 6,5 ha pochodzą z IV tysiąclecia p.n.e. Megiddo (zwane przez Arabów Tell el-Mutesselim) założone zostało w strategicznym miejscu – niedaleko dzisiejszej Hajfy, na skraju Galilei, na jednej z ostróg góry Karmel. Ten starożytny gród panował nie tylko nad całą doliną Jizareel, ale także nad przełęczą Megiddo, przez którą wiódł chyba

najważniejszy ze szlaków

Bliskiego Wschodu – łącząca Egipt z Syrią Droga Morza, (hebr. Derekh HaYam, Rzymianie nazwali ją Via Maris). Dlatego też Megiddo było świadkiem niezliczonych starć zbrojnych między wrogimi armiami – ostatnia wielka bitwa rozegrała się tu w 1918 r., kiedy to Brytyjczycy zadali miażdżącą klęskę wojskom tureckim. Pod Megiddo stoczono też prawdopodobnie pierwszą batalię w dziejach świata, którą można precyzyjnie datować – 16 kwietnia 1457 r. p.n.e. Wojowniczy faraon Totmes III pociągnął wtedy na czele licznych zastępów na północ, przeciwko koalicji drobnych państewek syryjskich i palestyńskich, utworzonej pod egidą leżącego nad górnym Eufratem potężnego państwa Mittani. W kronikach spisanych na murach świątyni Amona w Karnaku egipski monarcha dumnie opowiada o swych przewagach, przy czym zapewnia (z przesadą), że w skład nieprzyjacielskiego aliansu weszło 330 królów i książąt. Pewne jest, że w wojsku, które zastąpiło drogę Egipcjanom, najliczniejsze hufce zgromadzili władcy Megiddo i Kadesz. Doradcy ostrzegali faraona, aby nie prowadził swoich w ciasny wąwóz, w którym wojownicy mogli się poruszać tylko jeden za drugim. Śmiały

Totmes nie posłuchał.

Na szczęście przeciwnicy nierozumnie nie urządzili w wąwozie zasadzki, lecz zamierzali przyjąć bitwę na równinie koło Megiddo, twierdzy otoczonej masywnym murem o szerokości 4 m u nasady. Faraon mógł spokojnie przeprowadzić armię i zarządził przygotowania do boju: „Niechaj zapewnią zaopatrzenie dla wielmożów i prowiant dla ich świty. Wojsku wydano na noc rozkazy: Bądźcie wytrwali! Bądźcie czujni!”.
Nazajutrz zdyscyplinowani Egipcjanie natarli z furią i pstrokata armia Azjatów poszła w rozsypkę. Uciekający szukali schronienia w Megiddo – wciągano ich po linach, gdyż bramy pozostawały zamknięte. Wojownicy egipscy za późno ruszyli w pościg, zajęci obdzieraniem trupów i rannych, co rozsierdziło Totmesa, nie zdołał bowiem od razu wziąć miasta, lecz musiał je oblegać przez cztery miesiące. Wreszcie obrońcy poddali się. „Książęta obcych krajów przypełzli na brzuchach, aby całować ziemię przed Moim Majestatem i znowu swobodnie oddychać”, chełpił się faraon. Zwyciężeni królowie znów musieli płacić trybut Egiptowi. Totmes zdobył po bitwie bogate łupy – 2041 koni, 191 źrebiąt, sześć ogierów, dwa rydwany obite złotem, 922 inne rydwany, 200 skórzanych pancerzy, siedem prętów do namiotów, obitych srebrem, wykonanych z drogocennego drewna Meria z królestwa Kadesz, 20,5 tys. owiec.
Możliwe, że zdobycz rzeczywiście okazała się obfita – Megiddo było już w tym czasie bogatym miastem, utrzymującym intensywne kontakty kulturalne i handlowe z odległym zaledwie o 15 km portem Tell Abu Hawam, zasiedlonym przez protogreckich Mykeńczyków. Nad miastem wznosił się pałac zbudowany wokół kilku dziedzińców, archeolodzy znaleźli w nim skarb złożony z dużej ilości złota, lazurytów oraz ponad 200 rzeźbionych przedmiotów z kości słoniowej.
Według biblijnej Pierwszej Księgi Królewskiej, mądry Salomon odbudował trzy miasta kananejskie, które stały się częścią jego królestwa – Chasor, Megiddo i Gezer. Sęk w tym, że o Salomonie nie znaleziono do tej pory żadnej wzmianki we współczesnych mu źródłach hebrajskich czy dokumentach z państw starożytnego Wschodu. O jego panowaniu informują bardziej ideologicznie niż historycznie księgi starotestamentowe, spisane jakieś 300 lat po śmierci roztropnego monarchy. Świadectwa archeologiczne nie dają się zaś jednoznacznie interpretować. W wymienionych wyżej miastach odkryto podobne fortyfikacje i bramy wjazdowe z trzema komorami po każdej stronie. Izraelski archeolog Yigael Yadin uznał je za świadectwa prac budowlanych z połowy X w. p.n.e., a więc z czasów Salomona. Prof. Israel Finkelstein proponuje jednak inną datację – IX w. Gorące dyskusje budzi także kwestia długich na 21 m budynków, odnalezionych w Megiddo między 1927 i 1934 r. Odkrywca, amerykański archeolog P.L.O. Guy, uznał je za stajnie króla Salomona, w których wystarczyło miejsca dla 460 rumaków. Później jednak naukowcy twierdzili, że to raczej nie stajnie, lecz magazyny, koszary albo hale targowe. Być może prowadzone obecnie wykopaliska wyjaśnią tę zagadkę. W każdym razie pewne jest, że „stajnie” pochodzą z IX w., zostały zbudowane prawie 100 lat po śmierci Salomona.
Megiddo padło ofiarą najazdu Asyryjczyków w 732 r. p.n.e. Potem miasto wzniesiono od nowa, według całkowicie nowego planu – ulice przecinały się pod kątem prostym, dzieląc miasto na kwadraty. W 609 r. p.n.e. doszło tu do kolejnej batalii, która okazała się brzemienna w skutki dla Izraelitów. Monarcha Judy, Jozjasz, korzystając z agonii imperium asyryjskiego, usiłował odnowić świetność królestwa z czasów Dawida i Salomona. Prowadził prężną politykę zagraniczną, zyskał przychylność kapłanów i proroków Jahwe. Bezpardonowo zwalczał innych bogów, wyrzynał ich kapłanów, scentralizował kult w Świątyni Jerozolimskiej. „Nie było przed nim takiego króla jak on, który by wrócił do Pana z całego swego serca i całej swojej duszy i ze wszystkich sił swoich ściśle według zakonu Mojżeszowego”, chwali Jozjasza Druga Księga Królewska (23,25). Wydawało się, że tak pobożny władca będzie panował szczęśliwie przez długie lata. Ale wyroki boże są niezbadane. Zdarzyło się, że na odsiecz Asyryjczykom, dobijanym przez Babilończyków i Medów, pociągnął Drogą Morza faraon Nekao na czele wielu tysięcy zbrojnych. Jozjasz

zastąpił mu drogę

na równinie pod Megiddo. Monarcha Egiptu usiłował poprzez posłów przemówić przeciwnikowi do rozsądku: „Co jest między nami, królu judzki? Nie przeciwko tobie dziś wyruszyłem…” (Druga Księga Kronik 21). Jozjasz jednak nieroztropnie stanął do boju. Wojska Judy doznały sromotnej klęski. Przeszyty strzałami wybornych egipskich łuczników Jozjasz kazał się zawieźć rydwanem do Jerozolimy i skonał. Wielkie marzenia o restauracji potęgi państwa Izraelitów rozwiały się jak dym. Megiddo stało się dla Żydów symbolem ostatecznej katastrofy, tym bardziej że 22 lata po bitwie Babilończycy (z którymi chciał walczyć Nekao) unicestwili państwo judzkie. Fatalna opinia o mieście umocniła się podczas wielkiego powstania żydowskiego przeciwko Rzymianom w latach 66-73 n.e. W pobliżu Megiddo nastąpiła w 67 r. koncentracja rzymskich legionów przed szturmem na Jerozolimę. Rzymianie zdobyli Jerozolimę trzy lata później, a Megiddo, jako Armagedon, trafiło do Apokalipsy (16,16), stamtąd zaś do niezliczonych pism chrześcijańskich mistyków, wreszcie do filmów grozy, gier komputerowych czy tekstów piosenek zespołów metalowych. W horrorze „Omen” właśnie w Megiddo pogrzebane są sztylety, którymi można uśmiercić antychrysta. Polska grupa Behemoth w songu „Fields of Haar-Megiddo” opiewa apokaliptyczną bitwę, w której, inaczej niż w objawieniu, triumfują złe moce. Kiedy dobiegał końca 1999 r., pobożni chrześcijanie pospieszyli do Megiddo, aby być świadkami ostatniego boju. W 2000 r. nic jednak się nie stało. Na polach Megiddo na razie nie widać piekielnych mocy, lecz tylko pracujących niestrudzenie wolontariuszy i archeologów.

A szósty (anioł) wylał czaszę swoją na wielką rzekę Eufrat; i wyschła jej woda, aby można było przygotować drogę dla królów ze wschodu słońca.
I widziałem trzy duchy nieczyste jakby żaby wychodzące z paszczy smoka i z paszczy zwierzęcia, i z ust fałszywego proroka.
A są to czyniące cuda duchy demonów, które idą do królów całego świata, aby ich zgromadzić na wojnę w ów wielki dzień Boga Wszechmogącego…
I zgromadził ich na miejscu, które po hebrajsku nazywa się Armagedon.
Apokalipsa 12-14,16

 

Wydanie: 49/2007

Kategorie: Nauka

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy