Mniej niż Ziobro

Mniej niż Ziobro

Zaraz po tym, gdy w obecności funkcjonariuszy ABW Barbara Blida popełniła samobójstwo, minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro miał dzwonić do ówczesnego ministra spraw wewnętrznych i administracji, Janusza Kaczmarka (dziś rozpoznanego już jako członka układu), z histeryczną arlekinadą: „Janusz, pomóż!”. Jak było naprawdę, nie wiadomo, ale pewne jest, że sprawa wymaga zbadania przez sejmową komisję śledczą, której Ziobro boi się niczym homoseksualista coming outu. Robi więc wszystko, by zrzucić z siebie odpowiedzialność, wykorzystuje tę tragiczną śmierć do gry wyborczej, posuwa się do podłości. U swojego ulubionego ojca Rydzyka stwierdził z właściwą środowisku braci bliźniaków butą, że za samobójstwo Blidy odpowiadają… ludzie związani z SLD.
Cóż, Ziobro pozostał tym, kim był: bohaterem znanej frazy Leszka Millera.

Wydanie: 41/2007

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy