Morsy w Wiśle

Morsy w Wiśle

Jeszcze 10 lat temu morsowanie było uważane za egzotyczne hobby. Teraz coraz więcej ludzi wskakuje zimą do lodowatej wody. Jak sami mówią, trenują odporność. A przy okazji świetnie się bawią.

Ten sezon warszawskie morsy otworzyły 15 listopada na plaży Rusałka, niedaleko ZOO. W programie spotkania było zbieranie śmieci z plaży, potem trzy rozgrzewki, trzy wejścia do wody – każde na pięć minut. Po treningu morsy i foki (tak o sobie mówią uczestnicy morsowania) dostali gorącą herbatę i zupę. Właśnie ruszyła nowa tura zapisów na Facebooku „Dzielnica Wisła”. Organizatorem akcji jest m.st. Warszawa. Harmonogram bez zmian. Najbliższe spotkanie już w najbliższą sobotę (20 lutego).

Tegorocznym motywem przewodnim warszawskiego morsowania jest wzmacnianie odporności. – Aby wzmocnić układ odpornościowy, trzeba morsować przynajmniej raz w tygodniu – powiedziała lek. Katarzyna Bukol-Krawczyk na antenie radia ZET. – Największym przeciwwskazaniem do morsowania są choroby układu krążenia, szczególnie choroba wieńcowa. Tak samo cukrzyca z zaburzeniami czucia. Jest cała lista chorób wykluczających morsowanie. Te dwie są najpopularniejsze. Dlatego ważne jest, żeby przed rozpoczęciem przygody z morsowaniem zasięgnąć opinii lekarza prowadzącego – powiedziała lekarka.

Jak mówi prof. Ewa Ziemann, oprócz podniesienia odporności morsowanie redukuje stany zapalne w schorzeniach narządu ruchu. Czy wizja wzmocnienia organizmu jest warta kąpieli w lodowatej wodzie? – Paradoksalnie zimą woda jest znacznie cieplejsza (np. 3° C) niż powietrze (np. –10° C)! – mówi Bartek Dobrowolski, założyciel grupy morsów „Miami Freeze”. – Przy niskiej temperaturze receptory nie odbierają jej tak drastycznie. Czujesz zimną wodę, ale mróz cię odpowiednio znieczula i woda czasem wydaje się nawet gorąca, a nie zimna. Dla wszystkich zaskoczeniem jest, że kiedy wychodzą z wody, jest im ciepło! Bywa, że jest nawet –15 stopni, a oni biegają w kąpielówkach po śniegu.

A jeżeli kogoś nie przekonuje spacerowanie prawie nago po ośnieżonej plaży, morsować można pod prysznicem. Tylko trzeba to robić ostrożnie, zaczynać polewanie od nóg do serca i pamiętać o głębokim oddechu.

 

for. Brian Kyed

Wydanie:

Kategorie: Z dnia na dzień

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy