Móżdżek prezydenta

Móżdżek prezydenta

Co się robi, jak margaryna słabo schodzi z półek? Zaczyna się wielką kampanię reklamową, by jakoś to badziewie upchać. A co robi PiS zaniepokojony bardzo niskimi notowaniami prezydenta Kaczyńskiego? Szuka kogoś, kto pomoże rozwiązać problem. O zawodowca trudno, bo kto lubi beznadziejne przypadki. Złapano więc europosła Michała Kamińskiego i zmuszono nieboraka do pałacowej służby. Dlaczego właśnie jego? Może Kaczyńscy zapamiętali go z głośnej wyprawy do Pinocheta z obrazem Matki Boskiej, a może, jak to w Polsce, ktoś podłożył Kamińskiemu świnię, protegując go do pałacu? Jakiekolwiek by jednak były przyczyny, to Kamiński musi bronić teraz własnej skóry. Atutów za bardzo nie ma, więc prezydent będzie obsadzony w roli jeżdżącego na miejsca katastrof, a w międzyczasie będziemy oglądać głównie jego małżonkę Marię.

Wydanie: 31/2007

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy