W 26. numerze „Przeglądu” polecamy

W 26. numerze „Przeglądu” polecamy

TEMAT Z OKŁADKI
Historia w ruinie
– Nie da się iść do przodu bez szacunku dla własnej historii. PiS, podobnie jak kiedyś Unia Wolności, nie dostrzega pułapek, które na siebie zastawia – przekonuje prof. Mirosław Karwat z Instytutu Nauk Politycznych UW. – Tworzy się wrażenie, że albo wszystko to powstało na złość „komunie” i w walce z nią, albo też tego w ogóle nie było. Wszyscy mamy w pamięci słowa premiera Bieleckiego, że Polska Ludowa spowodowała większe spustoszenia niż okupacja hitlerowska. Teraz Platforma doczekała się Polski w ruinie po swoich rządach. PiS przejęło i przebiło ich schemat ideologiczno-propagandowy. Można zatruć kilka pokoleń indoktrynacją ideologiczną, jednakże ślady tych osiągnięć wciąż pozostają, ich wymowy nie da się zagadać, zakryć nową nazwą. Już teraz wiele osób, które nie mają przeszłości PRL-owskiej, protestuje przeciwko zmianie nazw ulic, patronów szkół, kierując się własnymi ocenami, swoim prawem do wyboru, niezgodą na arbitralne decyzje. Sądzę, że ten społeczny opór będzie narastał.

Pułapka niskiej płacy
Rządowa propozycja podniesienia płacy minimalnej do 2 tys. zł brutto w roku 2017 zaskoczyła związkowców i wywołała ostry sprzeciw pracodawców. Padły zwyczajowe argumenty, że doprowadzi to do zapaści gospodarki i rozrostu szarej strefy. Tak oczywiście nie będzie, czego dowodem jest fakt, że w ostatnich latach wraz ze wzrostem płacy minimalnej w Polsce rozwijała się też gospodarka.

Pojednanie przez trudną pamięć
– Jako zapalony motocyklista zauważyłem dziwną rzecz. O ile systematycznie organizowane są motocyklowe rajdy katyńskie, o tyle na Wołyń nie ma takich wypraw. Nawet w 70. rocznicę rzezi wołyńskiej nikt nie zorganizował takiej formy upamiętnienia – zwraca uwagę Henryk Kozak, prezes Stowarzyszenia „Wołyń – Pamiętamy”. – Pomyślałem wtedy, że warto coś zrobić. Od kilkunastu lat jeżdżę samotnie na Ukrainę, szukając tam śladów polskości, znam więc dobrze tamte tereny i warunki. Dlatego postanowiłem zorganizować Wołyński Rajd Motocyklowy. Nie żądamy rozliczenia. Chcemy jedynie, by pamiętano, jakie zło kiedyś wyrządzono.

Volkswagen się miga
Władze Niemiec już w październiku zeszłego roku zobowiązały koncern Volkswagena do naprawy aut z silnikami Diesla EA 189 w Europie, w których zainstalowano oprogramowanie fałszujące testy szkodliwości spalin. Na razie jednak w Polsce nic takiego nie nastąpiło. Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zobowiązał koncern, aby ten do 1 lipca przedstawił dokumenty, z których będzie jasno wynikało, ile „oszukanych” aut zostało dotychczas naprawionych w Polsce. Koncern nie udzielił bowiem konkretnych wyjaśnień w tym zakresie. Jak ocenia Instytut Badań Rynku Motoryzacyjnego SAMAR, w Polsce jest ok. 190 tys. aut marki VW, Škoda, Seat, Audi z wadliwymi silnikami. Zmotoryzowani klienci Volkswagena zaczynają się organizować. W lipcu wniosą pierwszy pozew zbiorowy przeciw nieuczciwej firmie.

Strony: 1 2 3

Wydanie: 26/2016

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy