O kim w polskiej polityce można powiedzieć: dżentelmen?

O kim w polskiej polityce można powiedzieć: dżentelmen?

O kim w polskiej polityce można powiedzieć: dżentelmen?

Dr Irena Kamińska-Radomska,
wykładowca oraz trener protokołu dyplomatycznego i etykiety biznesu
Nie będę podawała nazwisk, ale podpowiem, jak rozpoznać dżentelmena. Dżentelmen to osoba świetnie wychowana, wykształcona, o doskonałych manierach, swobodna w towarzystwie; dbała zarówno o swoją powierzchowność, jak i charakter. To znawca sztuki, muzyki, wina i cygar. Zawsze w razie potrzeby gotów usłużyć kobiecie. Prawdziwym dżentelmenom przyświecają szlachetne wartości, nade wszystko cenią sobie honor. Zawsze bronią prawdy i dotrzymują danego słowa. Dla obrony czci i honoru – własnego i najbliższych – potrafią poświęcić nawet życie. Tchórzostwo dla dżentelmena to największa obelga.

Danuta Polak,
Unia Pracy, była posłanka
W zalewie codziennej agresji i manipulacji ulegamy jako społeczeństwo niezdrowym emocjom, dlatego politycy nie cieszą się autorytetem. Dla mnie wzorem dżentelmena w polityce jest były wicepremier Marek Pol, który wyróżniał się kompetencją, kulturą słowa i dużą wrażliwością na potrzeby drugiego człowieka. Był doskonałym negocjatorem. Ma już na koncie nagrodę Człowieka Roku. Byłam świadkiem, jak w sytuacjach kolizyjnych czy strajkowych potrafił nawiązać kontakt i doprowadzić do porozumienia. Takich polityków brakuje dziś w rządzie. Pragnę dodać, że w środowisku Unii Pracy jest więcej takich dżentelmenów, oby tylko wyborcy chcieli nas dostrzec.

Paulina Piechna-Więckiewicz,
radna Warszawy, Inicjatywa Polska
To trudne pytanie. Jeżeli odrzucić historyczny, klasowy wydźwięk tego sformułowania – żeby nie kojarzyło nam się z panami wydającymi rozkazy pannom służącym i chłopcom stajennym, spędzającymi całe dnie w klubach – i przyjąć, że oznacza ono mężczyznę reprezentującego szacunek dla zasad, przywiązanie do wartości, kulturę osobistą, elegancję i pewną dozę delikatności, jestem całkiem zadowolona z towarzystwa moich kolegów z IP. Dodam, że z towarzystwa koleżanek, z których każda to gentlewoman w każdym calu, również; w końcu mamy XXI w. i mężczyzna przestał być centrum wszechświata. Takie osoby muszą mieć szacunek do drugiego człowieka, chronić słabszych i w tym właśnie owa delikatność powinna się przede wszystkim przejawiać.

Jarosław Polak,
czytelnik PRZEGLĄDU
Robert Biedroń. Stylowy, uprzejmy, grzeczny i stonowany. Nigdy nie widziałem, żeby wypowiadał się złośliwie bądź ze złością albo w złości o kimkolwiek.

Franciszek Sobieraj,
czytelnik PRZEGLĄDU
Jeśli słowo dżentelmen oznacza mężczyznę otwierającego przed kobietami drzwi, ustępującego im miejsca w autobusie i całującego rączki, a jednocześnie rubasznego, niestroniącego od seksistowskich dowcipów – których oczywiście nie można brać na serio i zawsze trzeba mieć wobec nich dystans – to z pewnością niemało mamy takich postaci w polskiej polityce. I trzeba niestety powiedzieć, że nie tylko w polityce.

Wydanie: 15/2017

Kategorie: Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy