Wielką fetę dowództwo sił powietrznych urządziło ostatniemu byłemu prezydentowi na uchodźstwie Ryszardowi Kaczorowskiemu. Podejmowano go, jakby to on kierował państwem i był szefem sił zbrojnych, ogłoszono specjalną akredytację dziennikarzy, ściągnięto wozy transmisyjne, nieprzerwanie salutowano i składano meldunki. Prezydent Kaczyński powinien poważnie się zastanowić nad zastosowaniem adekwatnych środków, które przypomniałyby generalicji, kto tu jest „przywódcą stada”, bo ani chybi w kolejnych wyborach wojsko wybierze sobie jakiś „księżycowy” obiekt westchnień. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj
Tagi:
Przegląd






