Odnawialne źródła energii w domu – czy to się opłaca?

Odnawialne źródła energii w domu – czy to się opłaca?

Odnawialne źródła energii cieszą się coraz większym zainteresowaniem w gospodarstwach domowych. Wynika to m.in. z nowych wymagań dotyczących energooszczędności budynków, a także z atrakcyjnych programów dotacji. Sprawdźmy, jak w Polsce rozwijają się instalacje wykorzystujące energię odnawialną oraz czy warto w nie inwestować.

Odnawialne źródła energii w gospodarstwie domowym

Odnawialne źródła to energia słońca, wiatru i wody. Do grona OZE zaliczamy także biomasę, biogaz oraz energię geotermalną pochodzącą wnętrza ziemi. W gospodarstwie domowym warto wykorzystywać źródła OZE m.in. do produkcji energii elektrycznej oraz cieplnej. Dzięki temu możemy uniezależnić się od zewnętrznych sprzedawców energii – całkowicie lub przynajmniej częściowo oraz zadbać o środowisko.

Inwestowanie w OZE przez klientów indywidualnych jest w zasadzie nieuniknione. Wynika to m.in. z zaostrzenia wymagań dotyczących wskaźnika zapotrzebowania budynku na nieodnawialną energię pierwotną EP. Nie może on przekroczyć 70 kWh/m2 rocznie. Warto podkreślić, że bez odnawialnych źródeł energii osiągnięcie tak niskiego wskaźnika EP jest bardzo trudne.

Jak rozwijają się odnawialne źródła w Polsce?

Pierwsze półrocze 2021 roku zamknęliśmy z bardzo dobrym wynikiem, jeżeli chodzi o rozwój sektora odnawialnych źródeł energii. Na koniec 2020 roku moc zainstalowana w OZE wyniosła 12,5 GW, z kolei do czerwca 2021 roku wynik ten wzrósł do 14 GW, czyli o ponad 13% więcej. Odnawialne źródła to już prawie 27% rynku energii!

Jak podaje Agencja Rynku Energii, najwięcej zainstalowanej mocy mamy w energetyce wiatrowej (prawie 6,8 GW). Na turbiny wiatrowe decydują się najczęściej właściciele dużych firm i instytucji. Na drugim miejscu znajduje się fotowoltaika (5,3 GW). Instalacje fotowoltaiczne cieszą się największym powodzeniem wśród osób prywatnych oraz firm z sektora mikro- oraz małych i średnich przedsiębiorstw, które wyprodukowaną energię chcą wykorzystywać na własne potrzeby. Energetyka prosumencka to około 70% rynku fotowoltaicznego w Polsce. Na koniec czerwca 2021 roku w naszym kraju było 602 tysiące prosumentów fotowoltaicznych. Dla porównania prosumentów z sektora energetyki wiatrowej mamy jedynie 72, z kolei z instalacji wodnych – 67. Więcej na temat odnawialnych źródeł energii w kraju i na świecie można przeczytać na stronie innogy Polska.

Dofinansowania domowych instalacji OZE

Duże zainteresowanie mikroinstalacjami, szczególnie fotowoltaicznymi, spowodowane jest nie tylko coraz większą świadomością odbiorców dotyczącą rynku energii. Wiąże się to także z rządowymi projektami jak Mój Prąd czy Czyste Powietrze. Dofinansowanie inwestycji w OZE oraz możliwość wymiany starych źródeł energii na nowoczesne urządzenia skutecznie motywuje Polaków do zmian.

1 lipca 2021 roku wystartowała trzecia edycja programu Mój Prąd. Beneficjenci mogą liczyć na wsparcie zakupu mikroinstalacji fotowoltaicznej o mocy 2-10 kWp. Dotacja wynosi maksymalnie 3 tysięcy złotych (nie więcej niż 50% kosztów kwalifikowanych). Łączna pula środków na dotacje to 534 miliony złotych.

Co ciekawe, w trzeciej odsłonie programu miały pojawić się również dofinansowania do pomp ciepła, a także magazynów energii, systemów zarządzania energią oraz punktów ładowania aut elektrycznych. Narodowy Fundusz Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej zdecydował się jednak przesunąć dotacje na te dodatkowe rozwiązania na kolejną edycję. Prawdopodobnie zostanie ona uruchomiona w 2022 roku.

Czy inwestycja w OZE się opłaca?

Temat opłacalności OZE w domach jednorodzinnych najłatwiej umówić na przykładzie wspomnianych instalacji fotowoltaicznych. Profesjonalnie zaprojektowany i wykonany system fotowoltaiczny może pokryć do 80% rocznego zapotrzebowania budynku na prąd. Aktualnie obowiązujący model prosumencki jest opłacalny dla inwestora, a jego zasady proste. Latem, kiedy fotowoltaika produkuje nadwyżki energii elektrycznej, możemy oddać je do sieci energetycznej. Zimą – czyli w okresie, kiedy system nie wytwarza wystarczająco dużo prądu – można odebrać 70-80% uprzednio wprowadzonej do systemu energii. Nie jesteśmy przy tym obarczani opłatami dystrybucyjnymi – płacimy jedynie opłaty stałe, jak abonamentowa, jakościowa, przejściowa czy handlowa itp.

Poza tym możemy się spodziewać, że już niedługo poszerzy się oferta magazynów energii. To urządzenia, które umożliwiają przechowywanie wyprodukowanej przez fotowoltaikę energii oraz odbieranie jej w momencie zwiększonego zapotrzebowania. Dzięki nim można wykorzystać aż 90% prądu z fotowoltaiki.

Odnawialne źródła energii to przyszłość energetyki. Warto już teraz zastanowić się nad inwestycją w OZE, np. w instalację fotowoltaiczną, małą elektrownię wiatrową, pompę ciepła lub kolektory słoneczne. Pozwoli nam to w znacznym stopniu uniezależnić się od zewnętrznych sprzedawców i dostawców energii.

Wydanie:

Kategorie: Aktualne, Promocja

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy