Odpowiedzialność po ziemiańsku

Odpowiedzialność po ziemiańsku

Biznesman Janusz Palikot uważa, że Polakom brakuje odpowiedzialności, którą w tak wysokim stopniu wykazywało ongiś ziemiaństwo: “Przed wojną tej odpowiedzialności uczono się w dworach ziemiańskich. Tam odpowiadało się za własną ziemię, za chłopów, którzy pracowali na swoim, ale w różnych sprawach przychodzili do dworu, odpowiadało się za sad, stawy rybne, młyn i całe gospodarstwo. To było wychowywanie od początku do odpowiedzialności za coś więcej niż tylko za siebie samego” – twierdzi na łamach “Życia” p. Palikot.
Na szczęście, dzięki zapisom archiwalnym wiemy dość dokładnie, jak odpowiedzialni byli przedwojenni ziemianie. Wybitny poseł, Mieczysław Niedziałkowski, zamordowany przez Niemców w Palmirach, mówił na posiedzeniach Sejmu o postawie ziemiaństwa na wschodnich terenach Polski: “Ziemiaństwo polskie na Wschodzie rządziło się wyłącznie swoim bezpośrednim, nagim interesem klasowym. I dlatego tym bardziej byłoby dziś błędem, niesłychanym błędem nie do darowania, by politykę polską z interesami i dążeniami tego ziemiaństwa wiązać”.
“Olbrzymi entuzjazm, z jakim witano wojska polskie, niewątpliwie stopniowo opada, nie tylko pod wpływem trudności aprowizacyjnych, ale w bardzo wysokim stopniu pod wpływem polityki polskich sfer ziemiańskich. Ci ludzie niczego się nie nauczyli i o niczym nie zapomnieli”.
I nie była tylko odosobniona wypowiedź poselska. Wywiad (Oddział II) parokrotnie raportował w 1920 r. do Naczelnego Dowództwa WP:
“Największe zło, które zwraca ludność przeciw nam, kryje się w masowych nadużyciach ze strony polskiej i nietaktownym postępowaniu ziemiaństwa, które nie rozumie ducha czasu. (…) Skutkiem wybitnie klasowej polityki ziemiaństwa ludność żałuje nie tylko bolszewików, ale nawet Niemców”.
“Ziemianie tutejsi niczego się nie nauczyli mimo twardych warunków wojny i zmienionych stosunków społecznych i politycznych. Ziemianie chcą wykorzystać swoje położenie społeczne, swoją chwilową przewagę, aby przy likwidacji całego systemu społecznego ponieśli jak najmniej ofiar, a równocześnie jak najwięcej na tym zarobili, choćby nawet kosztem ojczyzny i kosztem innych warstw społecznych”.
No cóż, nic dodać, nic ująć. Jak widać, ziemiaństwo polskie przed wojną było wychowywane głównie w duchu odpowiedzialności za własne interesy – i nie da się ukryć, że przedstawiciele tej warstwy w dzisiejszej Polsce z powodzeniem kultywują te wartości wychowawcze…

Wydanie: 48/2000

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy