Orły Karskiego po raz szósty

Orły Karskiego po raz szósty

„Tygodnik Powszechny” i Oriana Fallaci

Orły Karskiego – tę nagrodę ustanowił Jan Karski, legendarny kurier rządu polskiego w Londynie. Dla tych, jak to określił, którzy potrafią godnie nad Polską się zafrasować i dobrze jej życzą. Pierwszymi laureatami nagrody, w roku 2000, byli Jacek Kuroń i ks. Józef Tischner. Potem m.in. Tadeusz Mazowiecki i Wiktor Juszczenko. Teraz nagroda, przyznawana po raz szósty, za rok 2005, trafiła do „Tygodnika Powszechnego” – za formowanie Polski i Polaków w odwadze i wierze, wartościach, które ukształtowały Jana Pawła II, oraz do Oriany Fallaci – za pasję i odwagę mówienia o czasach, którym daje świadectwo.
W imieniu „Tygodnika” dyplom i statuetkę Orła przyjął jego redaktor naczelny, ks. Adam Boniecki. Laudację wygłosił zaś Jan Turnau, publicysta „Gazety Wyborczej” i „Więzi”. – Niełatwo jest wierzyć i być odważnym, bo to kosztuje wiele goryczy. „Tygodnik Powszechny” taki jest. Mądry, frasobliwy, ale nie drapieżny – mówił Turnau. A odpowiadał mu ks. Boniecki, że odwaga, za którą „Tygodnik” dostał nagrodę, polega na „przeciwstawieniu się poprawności politycznej i schematom, które usypiają”. – Tygodnik staje wobec sytuacji, kiedy jest wygwizdywany bardzo gwałtownie, ale dzięki temu utrzymuje poczucie wolności – mówił.
O odwadze głoszenia prawdy, i wobec wrogów, i wobec przyjaciół, mówił również Adam Michnik, który odbierał statuetkę w imieniu nieuleczalnie chorej Oriany Fallaci. Przypomniał, że laureatka swój stan ducha opisała słowami „wściekłość i duma”, który był tytułem jej słynnego eseju. Jego stosunek do wielkiej dziennikarki określają zaś słowa „podziw i spór”. – Oriana Fallaci może czasem zbyt przesadnie rejestruje nasze lęki i fobie. Ale to dziennikarka odważna, niezależna i z namiętnym stylem pisarstwa – mówił o niej Michnik. I dodawał: – Obowiązkiem publicysty jest iść pod prąd i pisać to wszystko, do czego doprowadziło go uczciwe rozumowanie i jego sumienie, choćby to było wbrew opinii publicznej.
Statuetkę Orła co roku przyznają Towarzystwo Jana Karskiego (którego prezesem jest Kazimierz Pawełek) i Kapituła Nagrody Orła, w skład której wchodzą laureaci. Statuetka waży ładnych parę kilogramów, więc ks. Adam Boniecki musiał się sporo nadźwigać, już po zakończeniu uroczystości (lokalu użyczył Żydowski Instytut Historyczny, kierowany przez prof. Feliksa Tycha), kiedy pozował z nią przed fotoreporterami. Drugi Orzeł pojedzie do Nowego Jorku, tam Orianie Fallaci wręczy go nasz korespondent, Waldemar Piasecki.

Wydanie: 26/2006

Kategorie: Kraj
Tagi: ROB

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy