Orły ponad drutami Auschwitz

Orły ponad drutami Auschwitz

Podczas okupacji Elie Wiesel i Tadeusz Pieronek przebywali kilkanaście kilometrów od siebie. Jeden w obozie zagłady, drugi w rodzinnej wiosce. Stali się autorytetami moralnymi. Nagroda Jana Karskiego, jaka do nich trafia, to więcej niż symbol…

Korespondencja z Nowego Jorku

Podczas koszmaru okupacji byli od siebie o zaledwie kilkanaście kilometrów. Jeden w rodzinnej polskiej wiosce niedaleko Oświęcimia, drugi za drutami KL Auschwitz. Jeden obserwował obóz z oddali, wsłuchując się w dramatyczne relacje o tym, co się tam dzieje. Drugi w koszmarze uczestniczył, tracąc najbliższych.
Po wojnie różnie potoczyły się ich losy, ale wśród swoich rodaków stali się wielkimi autorytetami moralnymi. Połączyła ich Nagroda Orła Jana Karskiego. Prof. Elie Wiesel i bp Tadeusz Pieronek.
Kapituła nagrody, ustanowionej przez prof. Jana Karskiego w kwietniu 2000 r., ogłosiła decyzje w sprawie edycji nagród 2007 r.
Obchodzący 50-lecie kapłaństwa krakowski hierarcha otrzymuje nagrodę za „Budzące podziw budowanie Kościoła dialogu i porozumienia oraz odważne przeciwstawienie się ekstremizmom godzącym w ten proces”. Bp Tadeusz Pieronek twórczo i z determinacją dowodził tego jako sekretarz generalny Episkopatu, rektor Papieskiej Akademii Teologicznej i współprzewodniczący Komisji Konkordatowej.
Natomiast do laureata pokojowej Nagrody Nobla i najbardziej znanego spośród żyjących Żydów Orzeł powędruje za „Lekcję, jak rozpoznawać absolutne zło Holocaustu”. Elie Wiesel jako nastolatek przeżył koszmar KL Auschwitz i to doświadczenie uformowało go na zawsze. Napisał powieść „Noc”, która stała się wstrząsającym studium nad istotą zbrodni Holocaustu. Pojęcie to upowszechnił w świecie jako unikalnie przynależne męczeństwu Żydów. To Elie Wiesel przywrócił publicznej pamięci świata postać Jana Karskiego, który swą misją podczas II wojny światowej heroicznie próbował powstrzymać zbrodnię dokonującą się na narodzie żydowskim, docierając ze swym raportem do największych ówczesnego świata, z prezydentem Franklinem D. Rooseveltem na czele.

Godność frasunku

Nagroda Orła Jana Karskiego została ustanowiona przezeń w 2000 r. Ideą twórcy nagrody było przyznawanie jej tym, którzy „godnie nad Polską potrafią się zafrasować” (w przypadku Polaków), oraz tym, którzy nie będąc Polakami, nie pozostają wobec naszego kraju obojętni. Nagroda ma charakter honorowy i nie towarzyszy jej żadna gratyfikacja finansowa. „Godność jest nieprzeliczalna na pieniądze”, argumentował Karski. Towarzyszy jej natomiast statuetka Orła, którego projekt zaakceptował pomysłodawca i kreator nagrody. Warto podkreślić, że Nagroda Orła Jana Karskiego jest jedyną, jaką ustanowił on sam, za życia i tylko w swoim imieniu.
Laureatami Nagród Orła Jana Karskiego w pierwszej edycji, w 2000 r., byli: ks. prof. dr hab. Józef Tischner (za porywającą wizję religii i wiary) i Jacek Kuroń (za budzącą nadzieję wizję ludzkiej solidarności). W ich wręczaniu uczestniczył jeszcze Jan Karski. Wkrótce po wręczeniu zmarł Józef Tischner, a 13 lipca 2000 r. – sam pomysłodawca i fundator nagrody.
W następnych edycjach Orzeł Karskiego trafił do rabina Jacoba Bakera z Jedwabnego za optymistyczną wizję przyszłości polsko-żydowskiej. I dokładnie za to samo do burmistrza Jedwabnego Krzysztofa Godlewskiego. Do ks. prałata Grzegorza Pawłowskiego z Jaffy za „pełną nadziei wizję ekumenii łączącej w życiu codziennym Polaków i Żydów” oraz dr. Marka Edelmana z Łodzi za „humanistyczną wizję ludzkiej godności”. Do byłego premiera Tadeusza Mazowieckiego uhonorowanego za wizję Polski w jedności Europy i metropolity opolskiego, abp. Alfonsa Nossola. Do prezydenta Ukrainy Wiktora Juszczenki i dyrektora Żydowskiego Instytutu Historycznego w Warszawie, prof. Feliksa Tycha, za „wytrwałość i pasję badawczą w dokumentowaniu prawdy o różnorodności Polski wielu narodów i religii”. Do „Tygodnika Powszechnego” za „formowanie Polski i Polaków w wierze i odwadze, w wartościach, które ukształtowały Jana Pawła II” i Oriany Fallaci za „niezłomną pasję i odwagę mówienia prawdy o czasach, którym daje świadectwo”, a także do Adama Michnika, redaktora naczelnego „Gazety Wyborczej”, za „czynienie Polski lepszą” i Abrahama H. Foxmana, dyrektora Ligi Przeciw Zniesławieniu (Anti-Defamation League) za „niezłomną walkę przeciw zniesławieniu i odważne mówienie nienawiści: Nigdy więcej”.

Razem w Auschwitz?

Tegoroczni laureaci ze względów symbolicznych powinni otrzymać Orły równocześnie w tym samym miejscu i czasie. Jedną z możliwych opcji może się okazać teren byłego KL Auschwitz i dzień przyszłorocznego Marszu Żywych, przypadającego w 60. rocznicę Państwa Izrael. Czy może być wyrazistsze przesłanie niż Wiesel i Pieronek idący w nim obok siebie?

 

Wydanie: 44/2007

Kategorie: Świat

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy