Hawana ciągle pod górę

Kuba to jedyny kraj świata walczący z bogactwem, a nie z biedą obywateli

Wbrew oficjalnym danym rządowym gospodarka kubańska jest daleka od wyjścia na prostą. Sytuację pogarszają kryzys polityczny i wydarzenia w Wenezueli, która jest największym partnerem handlowym Kuby. Do takiej konkluzji doszli uczestnicy spotkania Stowarzyszenia Badań nad Gospodarką Kubańską, które odbyło się w lipcu w Miami, z udziałem ekonomistów amerykańskich i – co zaskakujące – kubańskich z wyspy.

W ostatnim czasie zmniejszyły się dostawy wenezuelskiej ropy naftowej na Kubę i spadły płatności Caracas za usługi medyczne coraz mniejszej liczby kubańskich lekarzy pracujących w Wenezueli. Kuba ma wysoki deficyt obrotów handlowych i rosnące zadłużenie, które może osiągnąć 12% PKB. Mimo to ekonomista kubański Omar Everleny Pérez uważa, że sytuacja z lat 80. się nie powtórzy. Wtedy, po wstrzymaniu pomocy ze Związku Radzieckiego, PKB Kuby spadł o 38%. Dochodziło do częstych wyłączeń prądu. Teraz byłoby to bardzo ryzykowne. Oznaczałoby ciemności w Hawanie, uciążliwe również dla turystów. Pavel Vidal z Uniwersytetu Javeriana w Cali (Kolumbia) też uważa, że nie dojdzie do powtórki z lat 80., bo gospodarka wyspy jest bardziej zróżnicowana. Niewiadomą jest natomiast głębokość kryzysu i jego wpływ na społeczeństwo.

Już wiosną 2016 r. wprowadzono na Kubie nadzwyczajne oszczędności. Zmniejszono wymiar godzin pracy i wprowadzono nakaz wyłączania klimatyzacji. Wobec kłopotów z dostawami z Wenezueli z pomocą Kubie przyszła Rosja, przysyłając 249 tys. baryłek ropy w ramach porozumienia Rosnieftu z wenezuelskim producentem i eksporterem ropy PDVSA. W czasie niedawnej sesji Zgromadzenia Narodowego Kuby minister gospodarki Ricardo Cabrisas powiedział, że w pierwszej połowie tego roku gospodarka wzrosła o 1%, podczas gdy rok ubiegły zakończył się jednoprocentowym spadkiem w stosunku do roku 2015. O tegorocznym wzroście zadecydowały turystyka zagraniczna i zbiory trzciny cukrowej, chociaż eksport spadł o 27%. Minister nie dodał, że istotnym elementem wzrostu PKB były transfery pieniężne z USA, których wysokość w 2016 r. jest oceniana na 3,4 mld dol. Według Havana Consulting Group (THCG) z siedzibą w Miami to nowy rekord. Powodem wzrostu była głównie zwiększona migracja Kubańczyków do USA. Na 80 tys. ludzi, którzy wyjechali z wyspy w 2016 r., w Stanach zatrzymało się, według danych amerykańskich, ponad 50 tys. Zaskoczeniem był wzrost liczby wyjazdów do USA na pobyty dwu- i trzymiesięczne do pracy w rolnictwie, przetwórstwie lub w opiece nad chorymi. Według danych THCG w poszukiwaniu pracy przyjeżdża do USA ok. 30 tys. Kubańczyków.

Cały tekst można przeczytać w „Przeglądzie” nr 36/2017, dostępnym również w wydaniu elektronicznym.

Wydanie: 36/2017

Kategorie: Świat
Tagi: Kuba

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy