Paliwko na „wyklętych”

Paliwko na „wyklętych”

Kierowcy tankujący na stacjach Orlenu nie mają lekko. Nie dość, że tak szybko cykają na liczniku kolejne złotówki, to jeszcze trzeba płacić za fanaberie prezesa Obajtka. Ulubieńca PiS, który żadnej branży i żadnej prezesury się nie lęka. Partia rzuca go więc tam, gdzie może finansować partyjne zachcianki. I Orlen płaci. Na przykład za wielkie reklamy, jacy to fajni byli „żołnierze wyklęci”. Płaci za bilbordy i dodatki do pisowskich gazet. Hojnie! Bo to przecież z naszej kasy. Od każdego litra kupionego na stacji grosiki idą na kłamstwa.   Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 10/2020, 2020

Kategorie: Aktualne, Przebłyski