Pan Aleksander od Złotej Piłki

Pan Aleksander od Złotej Piłki

Zakładał kluby i sekcje sportowe, organizował rozgrywki. Stworzony przez niego turniej drużyn podwórkowych miał już 55 edycji

Pan Aleksander
Urodzony 25 listopada 1908 r. w Warszawie, zmarł 2 czerwca 1996 r. (pochowany na cmentarzu na Woli). W młodości uprawiał różne dyscypliny sportu: piłkę nożną, lekką atletykę, boks i hokej. Był członkiem warszawskich klubów sportowych, takich jak Lauda, Ruch, YMCA, Orzeł, Skoda, Okęcie. W okresie II wojny światowej był żołnierzem Armii Krajowej (pseudonim „Radio”). Wedle relacji znanego działacza Jerzego Piekarzewskiego, współpracował z Żegotą i uczestniczył w ratowaniu Żydów z getta. Podczas powstania warszawskiego – po nieudanej próbie zdobycia lotniska Okęcie przez 7. Pułk Piechoty Legionów AK „Garłuch” – wyszedł z miasta. W grudniu 1941 r. wraz z kilkoma działaczami założył Konspiracyjny Warszawski Okręgowy Związek Piłkarski – organizatora rozgrywek piłkarskich w okupowanej Warszawie. Współzałożyciel (w latach 1945-1946) Warszawskich Okręgowych Związków: Piłki Nożnej i Kolarskiego. Członek honorowy Polskiego Związku Piłki Nożnej.

Znany działacz Marek Pietruszka (m.in. były sekretarz generalny PZPN w latach 1989-1992, prezes Legii od 1997 do 2000 r.) napisał: „Dlaczego nie wolno dopuścić, by upływ czasu zatarł pamięć o takim człowieku jak Aleksander Zaranek? Od lat twierdzę, że piłka nożna to gra ucząca współpracy, kształtująca pozytywne cechy psychiczne i fizyczne. Statystycznie rzecz ujmując, tylko nieliczni mają możliwość uczynienia z piłki nożnej sposobu na życie. Aleksander Zaranek – postać niezwykła, skromny i pracowity, niegoniący za zaszczytami, był człowiekiem piłki. Nawet w czasach młodości, gdy sam uprawiał sport, dużo czasu poświęcał działalności organizatorskiej. Zakładał kluby, sekcje sportowe, organizował rozgrywki. Wszystko to czynił, mając na uwadze znaną maksymę, że czym skorupka za młodu nasiąknie, tym na starość trąci. Dlatego w początkach lat 60. powołał do życia swoje najbardziej udane dziecko, czyli turniej drużyn podwórkowych Gramy o Złotą Piłkę. Od roku 2002 ta najstarsza tego typu impreza w Polsce nosi Jego imię”.

Na błoniach Stadionu Dziesięciolecia

Jest niemal pewne, że organizatorska pasja pana Aleksandra zrodziła się, gdy pojął, że nie grożą mu sportowe wyżyny, za to potrafi pomóc innym, bardziej utalentowanym. I pomagał, wspierał, organizował. Błonia ówczesnego Stadionu Dziesięciolecia (dzisiaj Stadionu Narodowego), począwszy od 1962 r., corocznie zapełniały tłumy chłopców marzących o wielkiej przygodzie z piłką i poznających dzięki panu Aleksandrowi prawdziwy smak tej gry. Smak zwycięstw i porażek. Radości i rozczarowań. Dla wielu dzisiaj już dojrzałych ludzi postać Aleksandra Zaranka jest symbolem. Symbolem wszystkiego, co w rywalizacji sportowej najpiękniejsze: nadziei, marzeń, dążenia do sukcesu…

Częstokroć dzielił się obawami, co się stanie z jego ukochanym turniejem, kiedy go wśród nas zabraknie. Co roku możemy się przekonać, te niepokoje były płonne. W czerwcu odbyła się już 55. edycja tego najstarszego w Polsce turnieju dla dzieci i młodzieży. Od 2008 r. występują w nim także (zgodnie z duchem czasów) drużyny dziewczęce. A rekordowa była 52. edycja – w 2012 r. zgłosiły się aż 163 drużyny, czyli ponad 1,5 tys. zawodniczek i zawodników!

Nazwisko Aleksandra Zaranka widnieje w rejestrze laureatów Orderu Uśmiechu. To szczególne wyróżnienie jest dowodem uznania za działalność na rzecz dzieci i młodzieży. Ale w wypadku pana Aleksandra odzwierciedla też, jakim człowiekiem był on na co dzień. Zawsze pogodny, uśmiechnięty, nie narzekał i – co dzisiaj coraz rzadsze – szczerze kochał ludzi. Lubiano go także za poczucie humoru. Przez lata na odchodnym niezmiennie mawiał: „No to jak się znów spotkamy, to się znów zobaczymy!”.

Strony: 1 2

Wydanie: 40/2015

Kategorie: Sport

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy