Penisy dobrej zmiany

Penisy dobrej zmiany

Oglądanie TVP Kurskiego zostawiliśmy masochistom i tym, których za rządów „dobrej zmiany” nie stać nawet na kablówkę. Ale zawsze jakiś odprysk z tej żenady do nas trafi. Ostatnio było to coś z szopki noworocznej zuchów lizusów. Aż się wierzyć nie chce, bo podobno żartowali z siebie. Marcin Wolski latał z penisem zamiast głowy. Dziwne, bo przecież z tej roli jest znany Michał Rachoń. A gołej Beacie Kempie towarzyszyła przebrana za broszkę Beata Szydło, która zawodziła, że „jest takie wielkie nic”. Małgorzata Sadurska na szczęście nie była goła, ale jakiś buc z boku pytał: „Łatwo ją zrobić na ładną, lecz jak zrobić mądrą?”. Macierewiczowi ubranemu w mundur rosyjskiego generała dorobili żydowskie nazwisko. Między lalkami snuli się artyści dobrej zmiany: Jacek Borkowski, Zbigniew Lesień, Jerzy Zelnik, Aleksandra Ciejek-Ziemkiewicz, Aldona Struzik.

Niestety, nie wiadomo, ile to kosztowało ludzi płacących abonament. Mówi się, że 400 tys. zł. Ale i że 700 tys. zł. Mało. Skoro nawet prawie prezydent Magda Ogórek ogłosiła, że czuje się powalona na kolana, a to przez oryginał Topora z penisem w roli głównej.

Wydanie: 2/2017

Kategorie: Aktualne, Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy