PIĄTKA nieobojętnych

PIĄTKA nieobojętnych

Fundacja im. Hanki Bożyk po raz siódmy nagrodziła bohaterów, którzy uratowali ludzkie życie

„Serce Polski bije w straży pożarnej”, tak jeden z członków kapituły nagrody Fundacji im. Hanki Bożyk „Pogotowie Ratunkowe – dlaczego nie zdążyło” podsumował prezentację tegorocznych laureatów. Tym razem bowiem trzech z pięciorga laureatów przyjechało na uroczystość do Warszawy w strażackich mundurach.

Asp. Szymon Bochm z Państwowej Straży Pożarnej 6 sierpnia zeszłego roku uratował życie kobiecie, która lekkomyślnie kąpała się w miejscu niestrzeżonym na zalewie w Kobylej Górze. Gdy Szymon Bochm usłyszał wołanie o pomoc, natychmiast popłynął na ratunek. Musiał kilkakrotnie nurkować, by w mętnej wodzie odnaleźć tonącą. Po wyciągnięciu kobiety na brzeg skutecznie ją reanimował, aż zaczęła oddychać.
Z pomocą tonącemu pośpieszył też mł. kpt. PSP w Drawsku Pomorskim, a jednocześnie prezes OSP w Nowym Worowie Mateusz Waszczyk. Ten wypadek zdarzył się 22 stycznia, przy temperaturze -10 st. C. Na jeziorze Drawsko załamał się lód pod dwoma wędkarzami. Jednemu udało się wydostać, drugi tkwił zanurzony po szyję w lodowatej wodzie 40 m od brzegu. Pomoc wezwali mieszkańcy pobliskiego domu.

Powiadomiony esemesem Mateusz Waszczyk pojechał nad jezioro. Chciał rzucić tonącemu linkę, ale była za krótka. Doczepił więc do niej gałąź i asekurowany przez drugiego wędkarza oraz okolicznych mieszkańców zaczął się czołgać w kierunku tonącego. Był już blisko przerębli, gdy i pod nim załamał się lód. Próbował wypchnąć wędkarza na powierzchnię, jednak był on zbyt ciężki. Jedyne, co strażak mógł w tej sytuacji zrobić, to czekając na przyjazd kolegów, podtrzymywać tonącego, tak by głowa znajdowała się nad lustrem wody. Na szczęście wkrótce nadjechała załoga PSP ze sprzętem i wyciągnęła obu mężczyzn.

Strażakiem ochotnikiem jest także Piotr Rybak. Pracuje jako elektromonter w przedsiębiorstwie Elektrobudowa w Kozienicach. Gdy jego kolegę poraził prąd, zachował zimną krew. Polecił wyłączyć prąd i wezwać pogotowie, przeniósł poszkodowanego w bezpieczne miejsce i reanimował go aż do przyjazdu karetki. Bo na profesjonalną pomoc trzeba było czekać bardzo długo. Gdyby nie Piotr Rybak, porażony prądem kolega nie przeżyłby.

Czasami ratujący musi jednak przeżyć gorzkie chwile. Tak jak asp. Ireneusz Turek, policjant Komendy Ruchu Drogowego w Poznaniu, który ratował oblaną cieczą i podpaloną kobietę. Słysząc jej krzyk, rzucili się z kolegą na pomoc. Przenieśli ją pod hydrant i polewali wodą, a gdy to nie pomagało, gasili ogień marynarkami. Pogotowie zabrało ofiarę do szpitala, jednak poparzenia były tak rozległe, że po miesiącu kobieta zmarła. Ireneusz Turek zdążył jeszcze zatrzymać sprawcę podpalenia, który przyglądał się wszystkiemu z boku. Tak samo jak wielu gapiów, zadziwionych tym, że ktoś próbuje ratować człowieka. Ten wątek obojętności pojawiał się kilkakrotnie w czasie wręczania nagród. Ich laureaci nie byli obojętni.

Honorową nagrodę otrzymała w tym roku prawniczka, wykładowca akademicki mec. Aneta Sieradzka, która za cel postawiła sobie popularyzację wiedzy o prawie medycznym i prawach pacjentów oraz ich rodzin, szczególnie w zakresie transplantologii. Zagadnienia te przybliża na blogu Prawotransplantacji.pl. Za swoją działalność zdobyła wyróżnienie w konkursie „Rzeczpospolitej” Prawnik Pro Bono 2016, w 2016 r., „Dziennik Gazeta Prawna” zaliczył ją też do 30 najbardziej obiecujących prawników młodego pokolenia w konkursie Rising Stars – Prawnicy Liderzy Jutra.

Fundacja im. Hanki Bożyk jest organizacją pożytku publicznego.
Można przekazać na jej konto 1% podatku.
KRS 0000362270
Nr rachunku Bank Pekao SA
20 1240 2135 1111 0010 3448 4680
Więcej informacji na stronie
www.hankabozyk.pl

Wydanie: 7/2017

Kategorie: Kraj

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy