PIW zostanie uratowany?

PIW zostanie uratowany?

Warszawa 07.07.2015 r. Pikieta przed siedziba PIW. Przemyslaw Pawlak- inicjator apelu „Ratuj PIW, Ratuj ksiazke” - Spoleczny Komitet Ratowania PIW, fot.Krzysztof Zuczkowski

Ministrowie kultury i skarbu w końcu posłuchali czytelników Nieoczekiwany zwrot akcji w sprawie przyszłości Państwowego Instytutu Wydawniczego. Oficyna, będąca obecnie przedsiębiorstwem państwowym, nie zostanie zlikwidowana. Ministrowie kultury i skarbu, Małgorzata Omilanowska i Andrzej Czerwiński, stwierdzili, że najlepszym rozwiązaniem będzie oddłużenie wydawnictwa, by możliwe stało się przekształcenie go najpierw w jednoosobową spółkę skarbu państwa, a następnie w instytucję kultury podległą ministrowi kultury. To bardzo dobra wiadomość dla PIW i czytelników. Zmiana koncepcji Zrezygnowano zatem z dotychczasowej koncepcji działania, którą oba resorty forsowały, odkąd Rafała Skąpskiego zastąpił na stanowisku likwidatora wydawnictwa radca prawny Maciej Szudek. Wedle jej głównych założeń, Instytut Książki za pieniądze otrzymane od Ministerstwa Kultury miał odkupić część siedziby PIW przy ul. Foksal w Warszawie, by w ten sposób spłacić zadłużenie oficyny. Następnie jej zasoby i pozostały majątek miały zostać nieodpłatnie przekazane Instytutowi Książki. – PIW będzie działał w specjalnym programie stworzonym przez MKiDN, o roboczej nazwie „PIW – kanon polskiej klasyki” – zapowiadał pod koniec lipca na łamach PRZEGLĄDU Emil Górecki, rzecznik Ministerstwa Skarbu Państwa. O przekształcenie PIW najpierw w spółkę skarbu państwa, a następnie w instytucję kultury, od niemal ośmiu lat apelował sam Rafał Skąpski. W piśmie, które 10 stycznia 2008 r. przesłał do ówczesnego ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego, można przeczytać m.in., że w trosce o zachowanie dorobku ponad 60 lat funkcjonowania wydawnictwa konieczny jest „(…) projekt przekształcenia Państwowego Instytutu Wydawniczego w instytucję kultury o statusie narodowym, podległą ministrowi kultury i dziedzictwa narodowego i przez niego nadzorowaną”. O tym, że jedynym ratunkiem dla PIW będzie przekształcenie go w instytucję kultury, Skąpski mówił również po odwołaniu go ze stanowiska likwidatora. Przedstawiciele Ministerstwa Skarbu Państwa i Ministerstwa Kultury odpowiadali wówczas, że postulat jest niemożliwy do zrealizowania. – Trzeba by wpierw cofnąć likwidację. PIW jest spółką w likwidacji m.in. dlatego, że ma ujemne kapitały własne, tj. jego aktywa i pasywa się nie bilansują. Przekształcenie PIW w spółkę wymagałoby więc spłacenia całości zadłużenia, co w tej chwili nie jest możliwe – przekonywał Górecki. W tym samym tonie wypowiadała się minister kultury, która w marcu br. na antenie Programu I Polskiego Radia w audycji „O wszystkim z kulturą” mówiła, że przekształcenie oficyny w instytucję kultury nie jest możliwe, ponieważ PIW zbankrutował. Dlatego dużą radość wielu obrońców PIW wywołało niespodziewane oświadczenie pani minister wygłoszone podczas inauguracji Narodowego Czytania „Lalki” 5 września. Małgorzata Omilanowska poinformowała wówczas, że „nekrolog o likwidacji PIW jest przedwczesny”, a samo wydawnictwo stanie się – w porozumieniu z Ministerstwem Skarbu Państwa – instytucją kultury pod kuratelą podległego jej resortu. Pomógł dopiero nowy likwidator? Rzecznik Emil Górecki pytany o zmianę pomysłu na wyprowadzenie oficyny z zadłużenia odpowiada, że stanowisko Ministerstwa Skarbu w sprawie PIW nie zmieniło się. – W 2012 r. MSP powołało wspólnie z MKiDN zespół, którego zadaniem było wypracowanie formuły przeniesienia całości materialnego i kulturowego dorobku PIW do instytucji podległej MKiDN, a tym samym zabezpieczenie zasobów PIW i zachowanie ich w rękach instytucji państwa. Taka formuła została opracowana, jednak nie można było jej realizować z powodu braku współpracy z poprzednim likwidatorem – dodaje. Również minister Omilanowska potwierdziła, że dopiero działania Macieja Szudka pozwoliły jej dostatecznie się rozeznać w bieżącej sytuacji finansowej wydawnictwa. Czego w takim razie miał dokonać nowy likwidator? – Chodzi m.in. o publiczne wezwanie wierzycieli do zgłaszania roszczeń, podjęcie skutecznych negocjacji z wierzycielami – w tym na temat wysokości roszczenia dotyczącego zwrotu zaliczki na zakup kamienicy – czy fizyczne zabezpieczenie egzemplarzy żelaznych oraz biblioteki, które są w znacznej części zagrzybione i wymagają ingerencji profesjonalnych archiwistów. Nowy likwidator podjął się również uporządkowania dokumentów PIW, m.in. umów z autorami – wylicza Emil Górecki. – Dopiero mając te informacje, można było zdecydować o dalszych działaniach dotyczących PIW. Takim stawianiem sprawy zaskoczony jest dyrektor Skąpski, który stwierdza, że regularnie słał do Ministerstwa Skarbu audytowane sprawozdania finansowe oraz wszystkie informacje, o które resort prosił. Rzecznik MSP pytany o to, czy liczby, które

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 2015, 39/2015

Kategorie: Kraj