Kto w Polsce ma aktualnie swoje pięć minut?

Kto w Polsce ma aktualnie swoje pięć minut?

Kto w Polsce ma aktualnie swoje pięć minut?

Wiesław Gałązka,
dziennikarz, wykładowca Dolnośląskiej Szkoły Wyższej
Swoje pięć minut mają przede wszystkim znajomi i przyjaciele decydentów z PiS, wszyscy ci nieudacznicy obsadzający miejsca w radach nadzorczych, oraz elita tej partii, która pełnymi garściami czerpie z obecnej sytuacji. Na fali są również skrajnie prorządowe media, które za poprzedniej władzy były raczej niedostrzegane, oraz ich kontrowersyjni dziennikarze. Na pewno swój czas ma także Kościół, chociaż on na brak znaczenia nigdy nie narzekał. I wreszcie, nad czym należy ubolewać, pięć minut ma w tej chwili chamstwo i arogancja obywateli i polityków. Myślę, że do zmian politycznych w kraju dojdzie wtedy, kiedy rządzący wykażą się większym chamstwem i arogancją od swoich wyborców.

Dr hab. Małgorzata Molęda-Zdziech,
politolożka i socjolożka, SGH
Z mojej perspektywy 15 minut sławy, jak w znanym powiedzeniu Andy’ego Warhola, przypada w tej chwili kobietom. Są coraz lepiej słyszalne, coraz skuteczniej walczą o swoje prawa, potrafią merytorycznie uzasadniać swoje stanowiska. Mam nadzieję, że także w polityce do nich będzie należeć przyszłość, a nie jedynie wspomniane 15 minut. Na pewno ostatni czas należy również do prof. Michała Bilewicza i jego badań dotyczących źródeł antysemityzmu, które spotkały się z dużym hejtem w sieci. Tym bardziej że w jego obronie, i w obronie wolności badań naukowych, wystąpił rektor UW, co jest chyba pierwszym takim przypadkiem. I jeszcze jedna rzecz: w Brukseli, gdzie od pewnego czasu jestem, wszyscy ćwiczą tango. Ten taniec jest oparty na dotyku i spokoju, dlatego może byłoby dobrze, gdyby moda na tango zapanowała także w Polsce i pomogła nam w osiąganiu równowagi między życiem a pracą.

Wiesław Żółtkowski,
ekspert bankowy, menedżer
Swoje pięć minut mają zarządy wielkich przedsiębiorstw państwowych. Jeszcze niedawno były to firmy w ruinie. Ograniczano połączenia lotnicze, a teraz LOT zdobywa świat. Inny zarząd ogłasza wizję budowy portu lotniczego, który zdominuje przewozy w tej części Europy. Stocznie upadały, a teraz mają budować nowe statki. Koncerny węglowe były na skraju upadku, a teraz ogłaszają dobre wyniki finansowe. Zarząd innej spółki zapowiada budowę polskiego samochodu z napędem elektrycznym. Przemysł zbrojeniowy nie potrafił wyprodukować podwozi do nowej haubicy, a teraz kwitnie na zamówieniach wojskowych. Ale czy już potrafi opanować nowe technologie? Spółki energetyczne rosną w siłę, choć nie mogą się uporać z normami unijnymi w sprawie odnawialnych źródeł energii. Ogłaszamy sukces zakupu gazu z USA, choć wysoki koszt kontynuowania takich transakcji może obniżyć efektywność przedsiębiorstw chemicznych. Moje doświadczenie bankowe nie pozwala mi wierzyć w trwałość takich sukcesów.

Krzysztof Olszak,
czytelnik PRZEGLĄDU
Aktualna koniunktura polityczna sprzyja populistom, którzy są nastawieni „anty” i w maskach trybunów ludowych krzyczą przeciw temu, co jest. We Włoszech wygrał Ruch Pięciu Gwiazd, u nas mamy Kukiza. Obawiam się, że może on dojść do władzy po trupie PiS, a wtedy zatęsknimy za tą partią #takiparadoks.

Wydanie: 14/2018

Kategorie: Aktualne, Pytanie Tygodnia

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy