Bratanica prezesa Kaczyńskiego ma stały felieton w organie braci Karnowskich. Sztywne w formie wypracowanka nie porywają głębszą myślą. Marta Kaczyńska-Zielińska tak przynudza, że uśpiła czujność sekretarzy redakcji tygodnika. Ale nie naszego informatora, który przysłał wycinek jej felietonu „Nauka historii”. Dajemy fragmencik. Może ktoś to przetłumaczy? „Inflacja podręczników, informacji zawartych w internecie, a zwłaszcza ogromna liczba niezweryfikowanych publikacji bez oparcia w rzetelnie zredagowanym szkolnym kompendium wiedzy nie dają możliwości zbudowania spójnego obrazu przeszłości i wychowania kolejnych roczników młodzieży rozumiejącej swoją tożsamość”. Chyba nikt tego nie czytał przed drukiem. Podpisana pod tekstem pewno też nie. Udostępnij: Share on Facebook (Otwiera się w nowym oknie) Facebook Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on X (Otwiera się w nowym oknie) X Share on Telegram (Otwiera się w nowym oknie) Telegram Share on WhatsApp (Otwiera się w nowym oknie) WhatsApp Email a link to a friend (Otwiera się w nowym oknie) E-mail Drukuj (Otwiera się w nowym oknie) Drukuj






