W powietrzu może być bezpieczniej

W powietrzu może być bezpieczniej

Płk Edmund Klich, przewodniczący Państwowej Komisji Badania Wypadków Lotniczych:

W związku z artykułem red. Andrzeja Dryszla pt. „Pasja latania” („Przegląd” z 14 października br.) poświęconym m.in. problemowi bezpieczeństwa lotów, pragnę dodać kilka uwag.
Państwowa Komisja Badania Wypadków Lotniczych od samego początku działalności, tj. od listopada 2002 r. (gdy weszła w życie ustawa Prawo Lotnicze) boryka się niestety z problemem uzupełnienia stanu osobowego. Związane jest to z najwyższymi wymaganiami stawianymi potencjalnym kandydatom w zakresie ich kwalifikacji i pełnej dyspozycyjności do podjęcia badań, najczęściej w dni wolne od pracy (w weekendy zdarza się najwięcej wypadków lotniczych). Chodzi także o specyfikę działań podejmowanych przez członków komisji, polegających m.in. na pracy w terenie niezależnie od pogody oraz na kontakcie z ofiarami zdarzeń i ich rodzinami, co jest związane z dużym stresem. Do tego wszystkiego należy dodać niekonkurencyjny, w stosunku do innych instytucji lotniczych, poziom wynagrodzeń.
Na sprawność działań PKBWL mają pośrednio wpływ także skomplikowane procedury dotyczące zamówień publicznych, które pomimo specyfiki działań komisji obowiązują tak jak w każdej innej dziedzinie. Komisja nie posiada żadnego zaplecza do prowadzenia samodzielnie badań technicznych (warsztaty, laboratoria) i pomimo wielu monitów nie zapowiada się, aby w najbliżej przyszłości takowe uzyskała. Niski stan obsady etatowej (w chwili obecnej PKBWL liczy 13 członków) niewątpliwie w znacznym stopniu wpływa na terminy zakończenia badań zdarzeń lotniczych.
Obciążenie pracą PKBWL jest niewspółmierne do możliwości realizacji powierzonych zadań. Procedury związane z badaniem, określone zarówno przepisami prawa, jak i metodyką prowadzenia badań zdarzeń lotniczych, stanowią ważny element składający się na pracę PKBWL. Ponieważ komisja nie orzeka o winie i odpowiedzialności, prawo nie przewidziało postępowania odwoławczego. Trzeba jednak stwierdzić, że wiele podmiotów, zapewne z braku wiedzy na ten temat, po zakończeniu badania próbuje wpływać na treść raportu końcowego lub uchwał podejmowanych przez PKBWL. To zaś, z powodu czasu poświęcanego na korespondencję dotyczącą tych kwestii, także zakłóca pracę komisji.
A przecież, niezależnie od wielu innych czynników, na stan bezpieczeństwa lotów ma również wpływ terminowe i precyzyjne badanie zdarzeń lotniczych.

Wydanie: 44/2007

Kategorie: Opinie
Tagi: Edmund Klich

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy