Proboszcz z Pisza bije w tarabany

Proboszcz z Pisza bije w tarabany

Jak żyć, pyta pan Sławomir Pardej z Pisza, mieszkający w tym uroczym miasteczku naprzeciwko kościoła pw. Najświętszego Serca Jezusa. Pyta, bo ma pecha wysłuchiwać cztery razy dziennie, a w niedzielę sześć razy bicia trzech dzwonów, którymi proboszcz Jan Makowski przypomina, że kościół czuwa. Mieszkańcy też czuwają, bo przecież ani spać, ani żyć tam się nie da. Pan Pardej to niespotykanie spokojny człowiek, bo mimo desperacji apeluje do księżula tekstem pisanym.

Wydanie: 2016 37/2016

Kategorie: Przebłyski

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy