Terlikowski bawi się w Boga

Terlikowski bawi się w Boga

Poirytowany, delikatnie mówiąc, niemrawością papieża Franciszka, postanowił go wyręczyć. Kto? Wiadomo, kto w Polsce jest najbliżej pana Boga. Tomasz Terlikowski. Wziął sprawy w swoje ręce i zażądał całkowitego zakazu metody in vitro. No i odcięcia jej od finansowania przez państwo. Terlikowski musi działać, bo papież Franciszek nie okazał wystarczającego wsparcia chrześcijanom prześladowanym za obronę rodziny. A jego tekścik jest jeszcze jednym z licznych dowodów pastwienia się ludzi bez sumienia nad tymi, którzy dokładnie wiedzą, jak ma żyć rodzina, by zasłużyć na uznanie. I Terlikowski, mimo nawałnicy ciemnych sił, walczy. Pięknie walczy. A Franciszek milczy. Co niedzielę w południe przemawia z okna Bazyliki św. Piotra w Watykanie. Mógłby wspomnieć o tej pięknej walce Terlikowskiego. Ale nie. Nic, ani słowa. Skoro tak, to Terlikowski musi go zastąpić. W Polsce nie ma co prawda wicepapieża, ale ewentualny kandydat już jest. Sam się zgłosił. Share this:FacebookXTwitterTelegramWhatsAppEmailPrint

Ten artykuł przeczytasz do końca tylko z aktywną subskrypcją cyfrową.
Aby uzyskać dostęp, należy zakupić jeden z dostępnych pakietów:
Dostęp na 1 miesiąc do archiwum Przeglądu lub Dostęp na 12 miesięcy do archiwum Przeglądu
Porównaj dostępne pakiety
Wydanie: 09/2015, 2015

Kategorie: Przebłyski