Program dla każdego

Program dla każdego

Telewizyjna Trójka nie będzie typowym kanałem informacyjnym

Rozmowa z Ryszardem Pacławskim, dyrektorem Biura Programów Regionalnych TVP

– Dlaczego Telewizja Polska zdecydowała się powrócić do planów utworzenia własnego kanału informacyjnego?
– Nasza propozycja nie będzie typowym kanałem informacyjnym. Przede wszystkim jest to efekt prowadzonych już od dłuższego czasu poszukiwań pomysłu programowego na tzw. telewizyjną Trójkę. Zadaniem Ośrodków Regionalnych, i po to zostały powołane, jest pokazywanie życia regionów. Od dłuższego czasu zastanawialiśmy się, w jaki sposób wykorzystać ich potencjał. Uznaliśmy, że potrzebne jest stworzenie szerszej oferty i stąd decyzja o zmianie profilu Trójki. Oczywiście, plany jej przekształcenia są też wynikiem obserwacji tego, co się dzieje na polskim rynku telewizyjnym, a także wnioskiem z naszej współpracy z innymi publicznymi stacjami telewizyjnymi w Europie. W sytuacji, gdy na naszym rynku pojawił się już jeden kanał informacyjny, nie ma uzasadnienia, by budować identyczną ofertę. Dlatego w TVP powstanie nie kanał informacyjny, lecz specyficzny program, w którym po prostu będzie dużo wiadomości.
– Rzecznik prasowy TVP powiedział, że TVN24 to „polska wersja CNN”, a telewizja publiczna stworzy „narodowy kanał informacyjny”. Właśnie na tym będzie polegać jego specyfika?
– Można powiedzieć, że kształt tego programu to nasz patent. Na pewno zdecydowanie więcej będzie informacji regionalnych i właśnie one będą podstawą tego kanału. Z badań oglądalności wynika bowiem, że wiadomości lokalne cieszą się bardzo dużym zainteresowaniem. Jest wręcz zapotrzebowanie na informacje tego typu. Poza tym jako telewizja publiczna jesteśmy zobowiązani do wspierania zachodzących w Polsce procesów społecznych. A cały czas jesteśmy na etapie rozwijania samorządności, budowy poczucia tożsamości regionalnej i „małych ojczyzn”.
Nasz kanał nie będzie ofertą komercyjną. Nie dążymy do stworzenia produktu, który będzie miał za zadanie zdobycie jak największej liczby reklam. Choć mam głębokie przekonanie, że nasza oferta spowoduje wzrost zainteresowania reklamodawców, to jednak nie jest to głównym motywem naszego działania.
– Skąd TVP weźmie pieniądze na realizację tego przedsięwzięcia? Start TVN24 kosztował 20 mln dolarów. Tymczasem Zarząd TVP mówi o malejących wpływach z reklam i abonamentu…
– I właśnie te wpływy będą podstawowymi źródłami finansowania nowej Trójki. Musimy i zmieścimy się w tych kosztach, które dotychczas ponosiliśmy na produkcję programu. Nie posiadamy kapitału, który można by w to przedsięwzięcie zainwestować i poruszamy się w zakresie realnych możliwości telewizji. Czyli nie jest to „ekstra” inwestycja Telewizji Polskiej, bo na nadzwyczajne inwestycje TVP nie byłoby stać. Poza tym przekształcenia w Trójce nie będą na pewno tak kosztowne jak budowanie od podstaw nowej stacji telewizyjnej.
W ośrodkach regionalnych mamy przecież działający sprzęt, dobrze przygotowanych prezenterów, dziennikarzy, reporterów, całą infrastrukturę. W ośrodkach regionalnych jest wielu znakomitych dziennikarzy. Często trafiają oni do anten ogólnopolskich, jak to się stało np. z Kamilem Durczokiem czy Sławomirem Jeneralskim. To pokazuje, że w ośrodkach regionalnych jest spory potencjał ludzi i możliwości technicznych. Taki mechanizm łatwiej jest uruchomić.
– Co konkretnie po tych zmianach zaproponuje widzom Trójka?
– Podstawą ramówki stanie się „Kurier” – cogodzinny serwis informacyjny. Będą flesze, wydania kilkuminutowe oraz wydania dłuższe, prawie półgodzinne. Na antenie będzie obecna publicystyka: codzienny program z komentarzami „Temat dnia” i szereg innych cenionych przez widzów pozycji. Nie zabraknie magazynów, które będą powstawały w ośrodkach regionalnych. Pozostanie m.in. magazyn reporterów telewizji regionalnych – „Telekurier” oraz codzienne pasmo reportażu – „To jest temat”. Będzie też oferta filmowa, sportu. Swoje miejsce znajdą również audycje dla mniejszości narodowych. Gdy zdarzy się coś istotnego, ramówka zostanie złamana, a z miejsca wydarzeń przeprowadzimy wielogodzinną transmisję. Programy informacyjne będą produkowane w Telewizyjnej Agencji Informacyjnej.
– TVP nie boi się konkurencji? W Polsce jest miejsce na dwa kanały informacyjne?
– Na dwa identyczne – pewnie nie. Jednak nasza propozycja jest czymś zdecydowanie innym nie tylko ze względu na przywiązanie do regionu, ale również dlatego, że będziemy szerzej dostępni dla odbiorców. Dlatego łatwiej będzie obejrzeć nasz program niż konkurencję. To jest także nasza przewaga.
– Może telewizyjna Trójka stanie się konkurencją także dla innych programów TVP, zwłaszcza dla Jedynki?
– Z badań, które przeprowadziliśmy, wynika, że nasze udziały w rynku zwiększą się, ale nie kosztem innych programów Telewizji Polskiej. Szacujemy, że mamy szansę na zdobycie 5% udziałów w rynku. I taki jest nasz cel.

Wydanie: 49/2001

Kategorie: Media

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy