Przegląd Turystyczny

Słoweński Piran – raj dla zakochanych

To najchętniej odwiedzane miasto słoweńskiego wybrzeża

Każdego roku przyjeżdżają tu tłumy turystów, aby podziwiać wenecką, gotycką architekturę pirańskich kamieniczek, port jachtowy, latarnię morską i zachody słońca. Piran to miejsce dla zakochanych. Miasto jest położone na najbardziej wysuniętym na zachód cyplu wąskiego półwyspu. Od południa otacza go Zatoka Pirańska, a od północy Zatoka Strunjan.

Piran znaczy ogień

Miasto do tej pory zachowało swój średniowieczny charakter. Jego nazwa wywodzi się prawdopodobnie od greckiego słowa oznaczającego ogień. W tamtych czasach na samym krańcu półwyspu Punta, tam, gdzie dziś jest latarnia morska, rozpalano ogień, by w ten sposób oznaczyć drogę statkom płynącym do portu w Koprze. W XIII w. mieszkańcy Piranu poparli Wenecję w zmaganiach z Genuą i Akwileą. Przez 500 lat Wenecja sprawowała władzę nad miastem. Wenecjanie, główni odbiorcy pirańskiej soli, przyczynili się do jego bogactwa i dobrobytu, który trwał aż do końca XVII w. W tym czasie powstały najpiękniejsze budowle, a dookoła miasta wzniesiono fortyfikacje.

Romantyczny plac Tartinijev
Piran jest mieszanką piękna Wenecji i Monte Carlo. Godzinami można spacerować po porcie, opalać się na plaży lub przechadzać po krótkiej, nadmorskiej promenadzie, prowadzącej od portu jachtowego do latarni morskiej. Turyści zwiedzają centrum Starówki i główny plac – Tartinijev trg. Na środku placu stoi pomnik Giuseppe Tartiniego – miejscowego kompozytora i wirtuoza skrzypiec. Giuseppe stoi tyłem do okien swojego domu, który można zwiedzać. Jednak wzrok najbardziej przyciąga czerwony, XV-wieczny dom wenecki, mieszczący się pod numerem 4. Jego fasadę zdobi reliefowy lew, który trzyma w pysku wstęgę z napisem: „Niech sobie gadają”. Wiąże się on z historią weneckiego kupca, który zakochał się w pięknej dziewczynie, mieszkance Piranu. Niestety, romans wywołał w mieście wiele plotek. Kupiec wybudował dla ukochanej czerwony dom i umieścił na nim ową sentencję, zamykając usta wścibskim sąsiadom.
Warto zwrócić uwagę na XIX-wieczny ratusz i budynek sądu usytuowany przy placu.
Można również odwiedzić bogate w zbiory małe Akwarium mieszczące się 100 m od portu, przy ul. Tomazica 4. Z kolei w muzeum morskim, znajdującym się w pięknym, XVII-wiecznym pałacu, obejrzymy modele starych statków. Muzeum nazwano imieniem Sergeja Masera – dowódcy marynarki wojennej, którego okręt został wysadzony w powietrze w czasie I wojny światowej.

Kościół św. Jerzego
i mury obronne
Zapraszamy na wędrówkę po wąskich, krętych uliczkach Piranu. Prowadzą one między zabytkowymi, gotyckimi i barokowymi kamienicami oraz pięknymi dziedzińcami otoczonymi krużgankami.
Gdy dotrzemy na wzgórze, zobaczymy kościół św. Jerzego. Jest to najbardziej wyróżniająca się budowla miasta. Wzniesiono go w XIV w., a w pierwszej połowie XVII w. przebudowano w stylu barokowym. Obok kościoła wznosi się charakterystyczne, ośmiokątne baptysterium z XVII w. Można w nim zobaczyć gotycki, drewniany krucyfiks z początku XIV w. i rzymski sarkofag używany później jako chrzcielnica. Z wieży kościelnej i dzwonnicy roztacza się piękny widok na Piran, zatokę i Adriatyk. Dzwonnica jest wzorowana na weneckiej wieży św. Marka. Na wschód od świątyni ciągną się mury obronne z siedmioma zachowanymi basztami. Niektóre z nich są otwarte, ale do murów obronnych trzeba się wspinać po stromych schodach.
W restauracji i pizzerii

Głównym placem starego Piranu był dzisiejszy Targ 1 Maja, który otaczają barokowe kamienice. W sezonie letnim jest to miejsce wydarzeń kulturalnych.
Piran to również miasto dla smakoszy. W jednej z kamieniczek przy placu, w starej aptece, urządzono restaurację. Przy promenadzie znajduje się wiele kawiarni, restauracji rybnych i restauracji serwujących włoskie potrawy lub specjalizujących się w pizzy. Nazwy w pirańskich restauracjach są dwujęzyczne: słoweńskie i włoskie.

Na plażę
Idąc brzegiem morza nad Zatoką Strunjańską, niecały kilometr od kościoła św. Jerzego, dotrzemy do przepięknych plaż Fiesy. Niestety, są one zazwyczaj zatłoczone. Atrakcją turystyczną jest oddalone od morza zaledwie o 20 m jezioro słodkowodne. Na odcinku między Piranem a Fiesą znajdziemy również kilka plaż dla nudystów.

Anna Znajewska

CENY: 1 PLN=55 SIT

Pieczywo 180 SIT
Pocztówki 80 SIT
Obiad od 900 SIT
Piwo 350 SIT
Kawa 160 SIT

Jak dojechać?

Dworzec autobusowy jest usytuowany przy nabrzeżu na ul. Dantejeva 6, 400 m na południe od Tartinijev trg. W wakacje co 20 minut odjeżdżają autobusy do Portoroż, Izoli, Kopru, Strunjanu, w weekendy co 40 min. Samochód najlepiej zostawić na parkingu na południe od dworca autobusowego, tuż nad brzegiem morza. W mieście trudno znaleźć miejsce parkingowe, gdyż ruch samochodowy w Piranie jest ograniczony.

Więcej informacji o Słowenii w nr. 24 „Przeglądu” z 11 czerwca i na stronie internetowej: www.tourist-board.si


Przepraszamy!
W nr 31 (14) podaliśmy złe przeliczniki kuny chorwackiej i korony słowackiej w stosunku do złotówki. Prawidłowy przelicznik to 1 PLN = 2,05 HRK i 1 PLN = 12 SKK.


Jak zostać pilotem wycieczek zagranicznych?

Zawód ten można zdobyć na specjalnych kursach organizowanych np. przez Orbis czy PTTK, które trwają 2-3 miesiące. Jeżeli chcemy pilotować wycieczki zagraniczne, musimy zdać egzamin sprawdzający z języka obcego, z uwzględnieniem terminologii zawodowej w stopniu umożliwiającym spełnianie obowiązków pilota. Kurs obejmuje teorię, w zakres której wchodzą następujące bloki tematyczne: przemysł turystyczny, turystyka przyjazdowa i wyjazdowa, geografia turystyczna, system polityczny w Polsce, przepisy prawne, bezpieczeństwo i ochrona, public relations, prawo w turystyce. Zajęcia praktyczne to: całodniowa wycieczka krajowa lub zagraniczna, minimum jeden nocleg w obiekcie hotelowym.
Szkolenie kończy się egzaminem teoretycznym i praktycznym.
Po ukończonym kursie dostaje się legitymację pilota i IV kategorię. Z czasem można podnieść swoje kwalifikacje (pilotując przez określoną liczbę dni) i tym samym otrzymać wyższą kategorię (III-I). Kategoria I wymaga zdania egzaminu z drugiego języka obcego.
Jakie wymagania?
Trzeba mieć co najmniej średnie wykształcenie, ukończone 18 lat, dobry stan zdrowia, być sprawnym fizycznie i mieć miłą aparycję, a w przypadku pilota wycieczek zagranicznych znać biegle jeden język obcy. Pilot czasami pełni funkcję przewodnika, dlatego znajomość geografii krajów, do których pilotuje wycieczki, jest konieczna.
Jaka osobowość?
Decydując się na ten zawód, powinniśmy łatwo nawiązywać kontakty z ludźmi i być niezłym psychologiem. Musimy być odpowiedzialni i umieć działać w sytuacjach awaryjnych i nietypowych.
Co robi pilot?
W imieniu biura podróży kieruje realizacją programu imprezy, w której uczestniczą turyści polscy lub zagraniczni.
Pilot sprawuje opiekę nad uczestnikami, udziela im pomocy, kontroluje jakość usług i ich zgodność z zamówieniem. Zapoznaje uczestników z historią, kulturą, zabytkami i innymi walorami kraju, który odwiedzają. Pełni funkcje tłumacza w zakresie spraw związanych z obsługą turystyki, informuje uczestników o przepisach celno-dewizowych, administracyjnych, porządkowych itp. Obowiązkiem pilota jest też dbałość o dobre imię organizatora imprezy.
Czy czeka cię awans?
Jest to zajęcie stałe lub dorywcze. Można awansować na inne stanowisko lub przejść do innej firmy, zajmującej się np. public relations.
Co może być nie tak?
Paradoksem jest to, że kiedy ty pracujesz, inni wypoczywają. Pamiętaj także, że odpowiedzialność za grupę powoduje ciągły stres, a podróże trwają dość długo, co wymaga częstej i długotrwałej nieobecności w domu.
Za ile?
Wynagrodzenie pilota to tzw. dniówka, na którą składa się – oprócz rzeczywistego trwania imprezy – również czas poświęcony przygotowaniom, a później rozliczeniu. Średnia krajowa wynosi 150-300 zł.

Joanna Kwiatkowska

Gdzie uzyskać uprawnienia?

Ośrodek Doskonalenia Kadr ORBIS ul.  Bitwy Warszawskiej 1920 r. 16, 02-366 Warszawa, tel. (0-22) 823-54-15
Guide Serviceul. Nowy Świat 53, Warszawa, tel./fax: (0-22) 826-49-46, tel. (0-22) 827-92-41
Centrum Kształcenia Triada ul. Nowogrodzka 42, Warszawa, tel. (0-22) 622-64-33


Mikołajki

W sezonie spotkać można tutaj żeglarzy z całej Polski

Leżące na szlaku Wielkich Jezior Mazurskich Mikołajki od lat cieszą się niesłabnącym powodzeniem. Kajakarze, żeglarze, motorowodniacy – dla wszystkich miasteczko jest dogodnym portem, miejscem odpoczynku i rozrywki. Ostatnie inwestycje spowodowały, że przyciąga ono jeszcze więcej gości. Sprzyja temu zarówno rozbudowana i zróżnicowana baza noclegowa, jak i atrakcyjne położenie. Turyści mają co robić w samym mieście i w jego okolicach.

Żaglówką i kajakiem
Miasteczko to jest największym i jednocześnie najbardziej popularnym portem żeglarskim na Mazurach. Rozbudowana i unowocześniona przystań jachtowa stała się wygodnym punktem startowym do dalszych rejsów.
Po wypłynięciu z Jeziora Mikołajskiego możemy wybrać dwa szlaki: do Piszu i do Rucianego-Nidy. Skręcając w lewo, wypływamy na nasze największe jezioro, Śniardwy. Na prawo zaś znajdują się popularne wśród żeglarzy Bełdany. Jezioro jest znane również kajakarzom; do zatoki Iznota wpływa rzeka Krutynia (szlak opisywaliśmy w 13. numerze „Przeglądu Turystycznego”). Oba brzegi Bełdan są pełne bindug dogodnych do zacumowania łodzi i rozbicia biwaku. Dawniej spuszczano tędy drewno do dalszego spławiania. Największym ośrodkiem jest Kamień (ośrodek PTTK, przystań statków), leżący tuż obok największej głębi na jeziorze (46 metrów).
Aby dostać się do Rucianego-Nidy, musimy przedostać się przez śluzę w Guziance łączącą Bełdany z jeziorem Guzianka Mała.
Płynąc na północ od Mikołajek, wpływamy najpierw na jezioro Tałty, by potem pokonać kanały, jezioro Niegocin i dopłynąć do Giżycka. Dalej szlak wiedzie przez jeziora Kisajno, Dargin i stamtąd do słynnej przystani w Sztynorcie lub przez jezioro Mamry do Węgorzewa.

Rowerem
Wokół Mikołajek wytyczono trzy trasy rowerowe. Pierwszą można dojechać na północ do Tałt i potem do Rezerwatu Łuknajno, gdzie znajdują się stanowiska obserwacyjne. Druga biegnie wzdłuż południowego brzegu Rezerwatu Łuknajno. Trzecią zaś, najdłuższą, bo liczącą 62 km, dotrzemy do przeprawy promowej na Bełdanach, a potem do Ośrodka Badawczego PAN i wsi Iznota.

Statkiem Białej Floty
Statki Żeglugi Mazurskiej cumują na przystani przy alei Kasztanowej i wypływają stąd mniej więcej co pół godziny. Wyruszymy nimi na krótszy lub dłuższy rejs. Najkrótsza wycieczka (Śniardwy i z powrotem) trwa półtorej godziny. Inne trasy prowadzą do Rucianego (z przerwą na zwiedzanie), do Giżycka i Węgorzewa (wyprawa jest wtedy najdłuższa, gdyż trwa siedem godzin), do Rydzewa lub Rynu. Bilety kosztują od 20 do 58 zł (patrz tabelka).

Okolica bliższa i dalsza
Nie tylko wodniacy mają co robić w Mikołajkach. Chociaż miasteczko nie oferuje zbyt wiele do zwiedzania, okolica jest ciekawa. W Leleku, Łuknajnie, Mateuszku, Nowych Sadach i Woźnicach zobaczymy XIX-wieczne dworki. W kilku innych wsiach znajdziemy pochodzące z tego samego wieku kościółki i cmentarze ewangelickie.
W Kadzidłowie znajduje się prywatny Park Dzikich Zwierząt. Nieco dalej Muzeum Tysiąclecia Plemienia Galindów, swoisty skansen w tzw. Mazurskim Edenie.
W Popielnie (7 km do Mikołajek) w stacji badawczej PAN zobaczymy dziko żyjące tarpany i jelenie.
Gdy będziemy w Mikołajkach, powinniśmy wykorzystać okazję i spróbować dotrzeć do miejsc położonych trochę dalej.
Obowiązkowo należy zwiedzić Kętrzyn i pobliski Wilczy Szaniec (kwaterę Hitlera) w Gierłoży z 50 bunkrami i kilkudziesięcioma innymi budynkami. Skoro już jesteśmy tak daleko od Mikołajek, warto zajechać do barokowego klasztoru w Świętej Lipce. Jeśli uda nam się zawitać do Giżycka, odwiedźmy twierdzę Boyen zbudowaną w 1846 roku.
Można sobie urządzić dłuższą wycieczkę – wyprawę do Reszla, gdzie zobaczymy zamek krzyżacki, Lidzbarku Warmińskiego, w którym warto zwiedzić zamek biskupów warmińskich, i Olsztyna.
Ada Adamek

Informacje

www.mikolajki.pl
Ceny biletów Żeglugi Mazurskiej
Mikołajki – Śniardwy – Mikołajki: 20 zł (N), 15 zł (U)
Mikołajki – Śniardwy – Wierzba – Kamień – Ruciane: 36 zł (N), 27 zł (U)
Mikołajki – Giżycko – Węgorzewo: 55 zł (N), 42 zł (U)
Mikołajki – Giżycko – Mikołajki: 58 zł (N), 44 zł (U)
Mikołajki – Ryn – Mikołajki: 43 zł (N), 33 zł (U)
Wypożyczalnie sprzętu wodnego
Cicha Zatoka, al. Spacerowa 11, tel. (0-87) 42-15-011
Fun, ul. Kajki 82, tel. (0-87) 42-16-277
Rybitwa, ul. Okrężna 5, tel. (0-87) 42-16-163
Mazurski Klub Żeglarski (usługi szkutnicze), ul. Kajki 48, tel. (0-87) 42-16-259
Inne
Wycieczki bryczką – leśniczówka Mikołajki, tel. (0-87) 42-16-366
Basen, kręgielnia, bilard, rowery – Hotel Gołębiewski, ul. Mrągowska 34, tel. (0-87) 42-90-700
Basen – Hotel Amax, al. Spacerowa 7, tel. (0-87) 42-15-344
Tenis (korty kryte) – Mazurski Klub Tenisa Ziemnego, ul. Dąbrowskiego, tel. 0-608-46-48-07
Tenis (korty otwarte) – ul. Łabędzia 1, tel. 0-602-77-94-78
Rowery – Hotel Wałkuski, ul. 3 Maja 13a, tel. (0-87) 42-16-628
Stacja badawcza PAN: (0-87) 42-31-519
Informacja Tur.: (0-87) 42-16-850


Na literackich szlakach

Gdzie Kochanowski tworzył „Treny”, Wyspiański bawił się na weselu, a Gałczyński pisał „Kronikę Olsztyńską”

W Polsce turystyka literacka jest jeszcze w powijakach, ale na Zachodzie stanowi od lat bardzo dochodowy biznes, zarówno dla organizatorów wycieczek, jak i gospodarzy muzeów, i to nie tylko w czasie wakacji. Wyprawy szlakiem życia i twórczości znanych artystów są szczególnie modne w Stanach Zjednoczonych, przy czym takie wycieczki nie są zdominowane przez szkoły. Organizują je także biura turystyczne, ośrodki kultury, popularnością cieszą się wyjazdy indywidualne. Takie wyprawy są uważane za atrakcyjną formę spędzania wolnego czasu. Oprócz stałych wystaw, muzeów, ośrodków twórczych, otoczonych zwykle infrastrukturą turystyczną (hotele, zajazdy, restauracje, kluby rozrywki, parki wodne, itd.) organizuje się również gigantyczne, multimedialne ekspozycje objazdowe. Taką jeżdżącą ekspozycją była m.in. zorganizowana dwa lata temu prezentacja polskiej sztuki barokowej, „Kraj skrzydlatych jeźdźców”, którą odwiedziło ponad osiem milionów osób.
W Polsce także są muzea, zachowane mieszkania i pracownie twórców, jednak takich „ciekawostek” literackich nie wykorzystuje się w promocji miast. A szkoda.
Pod czarnoleską lipą

Kiedy w zagadce audiotele padło pytanie o miasto Goethego, większość wiedziała: Weimar. Czy równie łatwo widzowie wskazaliby miejsca związane z naszymi pisarzami?
Na trasie Radom-Puławy autokary wożące wycieczki szkolne kursują przez cały rok. Znajduje się tam jedno z najczęściej odwiedzanych muzeów literackich – Muzeum Jana Kochanowskiego. Uczniowie przyjeżdżają z nauczycielami języka polskiego, w ramach lekcji. Najmłodsi są rozczarowani, że czarnoleska lipa to całkiem zwyczajne drzewo. Narzekają, że to takie „szkolne”, martwe muzeum, i że po wyczerpującym zwiedzaniu nie można odpocząć w pobliskiej kawiarni.

Kuncewiczówka
Z Czarnolasu niedaleko do Kazimierza Dolnego, gdzie znajduje się urokliwa Kuncewiczówka, Muzeum Marii Kuncewiczowej. Otoczony pięknym ogrodem i sadem, drewniany, kryty gontem dom na podmurówce z nieregularnego kamienia położony jest na wzgórzu. Idzie się do niego malowniczym, krętym, ciemnym wąwozem porośniętym wielkimi bukami. W czasie wakacji, gdy odbywa się tam festiwal filmowy czy spotkania plenerowe młodzieży artystycznej, Kuncewiczówka jest ulubionym celem spacerów. Bo i widok z niej piękny na dolinę, i domek-
-muzeum bardzo malowniczy.

Leśniczówka Gałczyńskiego
Nieco podobną atmosferę ma leśniczówka Pranie, położona na Mazurach, niedaleko Rucianego-Nidy, ulubione miejsce Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego. Tam pisał swoje „Pieśni” i „Kronikę Olsztyńską”. Muzeum jest miejscem legendarnym, opisanym w wierszach (”to leśniczówka Pranie, nasze jesienne mieszkanie”, ”Piszę ten list, moja droga, z leśniczówki, w chwili takiej… ”), ciągle żywym – odbywają się w nim wieczory poetyckie „Poezja u Gałczyńskiego” i cykle koncertów „Z muzyką u Gałczyńskiego”. Przez cały rok ściągają tu piechurzy i rowerzyści (wzdłuż Jeziora Nidzkiego prowadzi dziesięciokilometrowy, niebieski szlak im. K.I. Gałczyńskiego).

W Stawisku u Iwaszkiewiczów
Wieczory poetyckie i muzyczne, a także cykle wykładów i sesje naukowe odbywają się w Muzeum im. Anny i Jarosława Iwaszkiewiczów w Stawisku (Mazowsze). Przez dziesiątki lat było największym salonem artystycznym w Polsce, mekką polskich literatów, muzyków, naukowców. Do dzisiaj jest to bardzo popularny cel wycieczek.

Okazała Orkanówka
Dla młodzieży szkolnej najbardziej atrakcyjne są literackie wyprawy w Beskidy, bo zwiedzanie można połączyć z wycieczką krajobrazową. Jednym z bardziej malowniczych miejsc jest Orkanówka, czyli Muzeum Biograficzne Władysława Orkana w Porębie Wielkiej w Gorcach. Rocznie zwiedza je około siedem tysięcy osób, przy czym więcej niż połowa to turyści indywidualni. Muzeum znajduje się w drewnianym domu w stylu zakopiańskim, gdzie pisarz miał pracownię w latach 1906-30. Dziwi natomiast, że okolica wygląda na zamieszkałą przez zamożnych ludzi, podczas gdy Orkan pisał o rozpaczliwej nędzy Podhala, a i sama Orkanówka z zabytkowym pianinem wygląda okazale.

Na „Weselu” u Rydla
Niektóre muzea tworzą małe skanseny, wzorowane na scenerii znanej z kart książek. W podkrakowskiej Rydlówce, domu wybudowanym dla Włodzimierza Tetmajera, gdzie później mieszkał Lucjan Rydel, mieści się Regionalne Muzeum Młodej Polski. Tu szkolne wycieczki poznają atmosferę chaty Pana Młodego z „Wesela” Stanisława Wyspiańskiego, ściągają też studenci polonistyki, etnografii i historii sztuki. Oglądają fotografie uczestników wesela, sprzęty gospodarstwa domowego, meble, stroje, książki i obrazy.
Podobny miniskansen znajduje się w Lipcach Reymontowskich (między Łodzią a Skierniewicami), dokąd przyjeżdżają wycieczki klas omawiających twórczość Władysława Reymonta. Można tam zobaczyć wnętrza chat i narzędzia rolnicze używane przez bohaterów „Chłopów” oraz pamiątki z życia pisarza.

Chata Żeromskiego
Znacznie częściej zwiedzający trafiają do skromniejszej, drewnianej Chaty Stefana Żeromskiego w Nałęczowie. Jest to najstarsze muzeum literackie w Polsce: Chatę zbudowano w stylu zakopiańskim w 1905 r. (Żeromski tworzył w niej do 1908 r.), a udostępniono ją turystom w 1928 r. Przechowywane są w niej przedmioty codziennego użytku, rękopisy, fotografie, obrazy z przełomu wieków, m.in. Leona Wyczółkowskiego i Witkacego, płyta z zarejestrowanym głosem pisarza. Od wiosny do jesieni dziennie zwiedza ją około 500 turystów: wycieczki szkolne, kuracjusze z okolicznych sanatoriów, indywidualni wielbiciele autora „Przedwiośnia”.
Na Kielecczyźnie, w Oblęgorku znajduje się Muzeum Henryka Sienkiewicza. W tym pięknym, XIX–wiecznym pałacu, otoczonym parkiem krajobrazowym, można obejrzeć pokoje mieszkalne oraz pracownię pisarza, jego rękopisy, listy, fotografie, pamiątki z podróży itd.
Na Podlasiu wart uwagi jest klasycystyczny dwór w Romanowie, z 1806 roku, w którym wychował się Józef Ignacy Kraszewski. Znajdują się tam wydania jego książek z XIX wieku, kolekcje rysunków i akwareli, zabawki z dzieciństwa, m.in. opisywany wielokrotnie drewniany piesek.

Wymuszone muzeum
Założenie muzeum im. Arkadego Fiedlera wymusili czytelnicy tego pisarza i podróżnika. Wiedzieli, że zwozi ze świata rozmaite pamiątki i chcieli, aby je udostępnił swoim czytelnikom. W 1974 r. Fiedler uległ namowom i otworzył w domu rodzinnym w Puszczykówku koło Poznania muzeum-pracownię literacką swojego imienia. Dziś tym miejscem opiekują się jego synowie, którzy z rodzinami zamieszkują jedno piętro domu. W muzeum znajdują się kolekcje pamiątek z podróży – broń, trofea myśliwskie, wyroby rzemiosła ludów Afryki, Azji i Ameryki Północnej, okazy fauny i flory z tych kontynentów, pomniki wodzów indiańskich itd. – oraz polskie i zagraniczne wydania książek Fiedlera.
Turyści lubią, kiedy potomkowie twórcy opiekują się domem jego pamięci. To podnosi prestiż miejsca i uatrakcyjnia atmosferę. Dlatego Monika Żeromska często odwiedza Chatę, Kira Gałczyńska leśniczówkę Pranie, Maria Iwaszkiewicz jest honorowym kustoszem muzeum w Stawisku, Piotr Kuncewicz bywa w Kuncewiczówce, Maria Rydlowa w Rydlówce, potomkowie Orkana w Orkanówce, prawnuczka Kraszewskiego w Romanowie, a wnuczka Sienkiewicza w Oblęgorku.

Ewa Likowska

Muzea literackie

Czarnolas
Muzeum Jana Kochanowskiego
tel. (0-48) 677-20-05;
bilety: normalne – 4 zł (z przewodnikiem 5 zł), ulgowe – 3 i 4 zł
Kraków
Regionalne Muzeum Młodej Polski
ul. Tetmajera 28, Kraków-Bronowice Małe, tel. (0-12) 637-07-50;
bilety: N – 7 zł, U – 5 zł
Lipce Reymontowskie
Muzeum Władysława Reymonta
tel. (0-46) 831-61-12;
bilety: N – 3 zł, U – 2 zł
Nałęczów
Muzeum Bolesława Prusa
ul. Małachowskiego 3,
tel. (0-81) 501-45-52;
bilety: N -1,5 zł, U – 1 zł
Oblęgorek
Muzeum Henryka Sienkiewicza
tel. (0-41) 303-04-26;
bilety: N – 8 zł, U – 4 zł
Podkowa Leśna, Stawisko
Muzeum Jarosława Iwaszkiewicza
tel. (0-22) 758-93-63;
bilety: N – 5 zł, U – 4 zł
Puszczykowo
Muzeum pod Totemem
tel. (0-61) 813-37-94;
bilety: N – 3,5 zł, U – 3 zł
Pranie
Muzeum Konstantego Ildefonsa Gałczyńskiego
tel. (0-87) 423-19-21;
bilety: N – 4 zł, U – 3 zł
Rabka
Muzeum Władysława Orkana
tel. (0-18) 267-62-89;
bilety: N – 4 zł, U – 2 zł
Romanów
Muzeum Józefa Kraszewskiego
tel. (0-83) 379-30-14;
bilety: N – 3 zł, U – 2 zł
Kazimierz Dolny
Willa Kuncewiczówka
ul. Małachowskiego 19,
tel. (0-81) 881-01-02


Kolumny przygotował Adam Gąsior

Wydanie: 32/2001

Kategorie: Przegląd poleca
Tagi: Adam Gąsior

Napisz komentarz

Odpowiedz na treść artykułu lub innych komentarzy